"Prawo jazdy" na drona? To ostatni moment na łatwe zrobienie certyfikatu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 sierpnia 2015, 05:01
Fot. 9 Dron wisi nad celem
Fot. 9 Dron wisi nad celem/Media
Od początku roku wydano już niemal tysiąc certyfikatów na komercyjne wykorzystywanie dronów. Pod koniec ubiegłego roku tych „praw jazdy” na drony było ledwie trochę ponad trzysta.

Boom trwa, bo chętni na to, by móc wykorzystywać bezzałogowce coraz popularniejsze choćby na rynku reklamy filmowej, spieszą się przed zmianami prawa.

Dziś wystarczy zdać egzamin i drona można używać nie tylko hobbystycznie. Po wejściu w życie nowych rozporządzeń, które są właśnie w konsultacjach międzyresortowych, trzeba będzie wcześniej zaliczyć specjalny kurs. Jego ceny na pewno nie będą niższe niż 2 tys. zł.

Przed kilkoma dniami Urząd Lotnictwa Cywilnego wydał wytyczne dla sprzedawców dronów. Najważniejsze: mają oni obowiązek przypominać kupującym, że dronami nie wolno latać w pobliżu lotnisk, nad grupami ludzi, miastami, budynkami i drogami. Informacja o tym w postaci specjalnej ulotki autorstwa ULC ma być dołączona do każdego sprzedawanego bezzałogowca. Wymóg pojawił się po tym, jak pod koniec lipca doszło do niebezpiecznego incydentu w pobliżu lotniska na Okęciu.

>>> Czytaj też: MON kupi nowe drony. Ofertę skierowano tylko do polskich firm

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj