Kolejny płot na węgierskiej granicy. Orban grzeje silniki czołgów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 września 2015, 15:18
Po serbskiej i chorwackiej, teraz przyszedł czas na granicę słoweńską. Węgrzy budują kolejne ogrodzenie, które nie tylko oddzieli je od sąsiadów, ale też ma zatrzymać stale rosnącą liczbę migrantów.

Od kilku tygodni Węgry intensywnie starają się powstrzymać falę imigrantów zmierzających w kierunku ich terytorium. Najpierw powstał płot na granicy z Serbią, a później z Chorwacją. Teraz zasieki pojawiają się na granicy ze Słowenią. To jednak nie jedyne decyzje, jakie w ostatnich dniach podjęły władze w Budapeszcie.

Mimo zakończonych nie dawno ćwiczeń NATO na południu kraju, tysiące węgierskich żołnierzy pozostają w rejonach, gdzie kilkanaście dni temu ogłoszono stan kryzysowy. Armia potwierdziła, że w razie potrzeby na granice zostaną wysłane czołgi. Już teraz żołnierze w przypadku zagrożenia mają prawo używać gumowych kul i gazu łzawiącego.

Kryzys imigracyjny spowodował też znaczne ochłodzenie stosunków dyplomatycznych z krajami sąsiednimi. Do pokłóconej z Węgrami Serbii i Chorwacji dołączyła Austria, której Węgrzy cały czas przekazują tysiące imigrantów przejętych na chorwackiej granicy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj