Polityczne deklaracje kontra rzeczywistość. Hakerzy z Chin znów atakują USA

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 października 2015, 13:19
Hakerzy
Hakerzy/ShutterStock
Zaledwie trzy tygodnie temu prezydenci Chin i USA oświadczyli, że położą kres wzajemnemu szpiegostwu przemysłowemu. Jedna z amerykańskich firm zajmujących się bezpieczeństwem systemów komputerowych poinformowała właśnie o kolejnych próbach włamania na serwery firm w USA.

Firma CrowdStrike udaremniła ataki hakerów na serwery 5 amerykańskich koncernów branży nowych technologii oraz dwóch farmaceutycznych. Zdaniem analityków firmy, za atakami stoją hakerzy z Chin. Oświadczyli nawet, że analiza programów wykorzystanych do włamań może świadczyć o powiązaniach cyber-przestępców z chińskimi władzami. Te niejednokrotnie oskarżane były o wspieranie cyberszpiegostwa, ale zawsze stanowczo odrzucały oskarżenia.

Ataki na serwery to sól w oku relacji Pekinu i Waszyngtonu. Barack Obama zapowiedział, że jeśli ataki hakerów z Chin będą kontynuowane, Stany Zjednoczone podejmą zdecydowanie działania. Amerykański prezydent nie sprecyzował jednak jakie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj