Rosyjska prokuratura znowu ściga Chodorkowskiego. Chodzi o zabójstwo urzędnika

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 grudnia 2015, 11:01
Były więzień polityczny Michaił Chodorkowski znowu ma kłopoty w Rosji. Komitet Śledczy zarzuca biznesmenowi współudział w zabójstwie mera Nieftiejuganska, Władimira Pietuchowa.

Jak informują rosyjskie media, Michaił Chodorkowski został wpisany na listę osób poszukiwanych w Rosji i wkrótce ma za nim zostać wydany międzynarodowy list gończy. Śledczy chcą przesłuchać byłego właściciela koncernu JUKOS w charakterze podejrzanego o współudział w zabójstwie urzędnika. Do zdarzenia miało dojść w 1998 roku. Według rosyjskich mediów, ówczesny mer Nieftiejuganska domagał się od firmy Chodorkowskiego zapłacenia podatków i zamierzał doprowadzić do wszczęcia śledztwa przeciwko kierownictwu JUKOSu.

Sam biznesmen nazywa tego typu zarzuty "farsą". Napisał na swoim blogu, że rosyjskie służby nie muszą go szukać, ponieważ doskonale wiedzą gdzie mieszka. Przypomniał nawet swój zagraniczny adres.

Michaił Chodorkowski przesiedział w rosyjskich łagrach ponad 10 lat. Został skazany za rzekome malwersacje finansowe. W grudniu 2013 roku zwolniono go na podstawie aktu łaski, podpisanego przez Władimira Putina. Po wyjściu na wolność, biznesmen natychmiast opuścił swój kraj.

>>> Czytaj też: Rosjanie: W naszym kraju panuje suwerenna demokracja

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj