W ani jednym regionie Francji nie udało się Frontowi Narodowemu sięgnąć po władzę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 grudnia 2015, 06:35
W drugiej turze wyborów regionalnych we Francji w ani jednym regionie nie udało się Frontowi Narodowemu sięgnąć po władzę. W pierwszej turze skrajna prawica zwyciężyła w aż sześciu na trzynaście regionów - teraz w żadnym.

Nie oznacza to jednak, że nie udało się wprowadzić do władz regionalnych swoich radnych. Jest ich znaczna liczba, chociaż teraz, po opublikowaniu wstępnych danych, trudno jest ostatecznie ustalić ilu ich jest. Wyniki sugerują, że w co najmniej czterech regionach wygrali - triumfując na południu Francji i w centrum kraju, zaś prawica wygrała na wschodzie, na północy i w Normandii, zdobywając co najmniej siedem regionów.

Najbardziej zacięta walka toczyła się o stołeczny region , gdzie kandydat socjalistów Claude Bartolone o włos, o dwa procent, przegrał z przedstawicielką republikańskiej opozycji Valerii Pecresse.

>>>>Czytaj więcej: "Der Spiegel":Kaczyński chce zmienić Polskę na wzór węgierski

Oceniając wysoką frekwencję i fakt, iż Francuzi wyhamowali pęd Frontu Narodowego do władzy, były premier, Republikanin uznał to za znak, iż francuska demokracja "jest w bardzo dobrym stanie".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj