Ministerstwo Finansów nie jest przeciwne wyłączeniu obligacji skarbowych od podstawy opodatkowania dla banków, pod warunkiem jednak podniesienia stopy podatku do 0,44 proc. z 0,39 proc. założonych w projekcie ustawy, poinformował wiceminister finansów Konrad Raczkowski.

"Wyłączenie takie jest możliwe, ale z jednoczesnym podniesieniem stawki opodatkowania do 0,44 proc. rocznie dla banków" – powiedział podczas wczorajszych prac komisji finansów publicznych Raczkowski.

Jego zdaniem, taka zmiana miałaby efekt neutralny dla wpływów z podatku bankowego, a wprowadzenie takiej zmiany należy przede wszystkim do posłów. Za wyłączeniem obligacji skarbowych z opodatkowania był m.in. przedstawiciel Związku Banków Polskich obecny podczas prac komisji.

Barbara Bubula z Prawa i Sprawiedliwości stwierdziła podczas dyskusji, że nie została zgłoszona taka poprawka w toku prac komisji, więc nie można jej rozpatrywać.

Przewodniczący komisji finansów publicznych Andrzej Jaworski w rozmowie z dziennikarzami przyznał, że odpowiedni wniosek może się jeszcze pojawić w toku dalszych prac nad ustawą. "Taka poprawka mogłaby być zgłoszona podczas drugiego czytania ustawy w parlamencie" – dodał.

Ostatecznie komisja finansów pozytywnie zaopiniowała projekt ustawy o tzw. podatku bankowym. Przyjęto m.in. poprawki posłów PiS, które zrównują stawkę podatku dla banków i ubezpieczycieli, czyli 0,0325 proc. miesięcznie (0,39 proc. rocznie, wcześniej 0,6 proc.) oraz obejmują podatkiem firmy pożyczkowe. Jednocześnie dla zakładów ubezpieczeniowych został obniżony limit aktywów do 2 mld zł z 4 mld zł wcześniej proponowanych. Zmiana taka spowoduje, że więcej firm ubezpieczeniowych zostanie objętych takim podatkiem. W przypadku firm pożyczkowych wartość aktywów wolnych od podatku ma wynosić 200 mln zł.

Według wcześniejszych zapowiedzi, podatek od niektórych instytucji finansowych ma zostać wprowadzony od 1 lutego 2016 roku

>>> Czytaj też: Podatki dla ubezpieczycieli jednak będą niższe. Stawki jak dla banków