Krzysztof Bień: inflacja szybko nie spadnie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 października 2008, 01:09
Krzysztof Bień
Krzysztof Bień/DGP
Gdy złoty nieustannie rósł w siłę, przyprawiając o ból głowy eksporterów, makroekonomiści pocieszali, że dzięki temu inflacja jest przynajmniej niższa.

Pomimo wzrostu wartości złotego czy też dzięki niemu, inflacja i tak sięgnęła aż 4,8 proc. W ciągu ostatnich kilku dni złoty stracił wszystko to, co zyskał przez poprzednich kilkanaście miesięcy. Jeśli poprzednia diagnoza była prawdziwa, czekać nas teraz może nawrót inflacji, na co Rada Polityki Pieniężnej - jeśli trzymać się kanonów polityki monetarnej - zareagować powinna wzrostem stóp procentowych. Biorąc pod uwagę oznaki osłabienia tempa wzrostu gospodarczego, a przede wszystkim trudną sytuację na rynku międzybankowym, pewnie tego nie zrobi. Nawet znane jastrzębie z RPP złagodniały pod tym względem. Monetarnego hamulca raczej więc nie będzie. Większa inflacja przy słabnącej gospodarce to scenariusz bardziej przewlekłej choroby.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: INFOR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj