Komisja Europejska i opozycja łagodzą ton wobec rządu PiS

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 stycznia 2016, 08:14
Warszawa
Warszawa/ShutterStock
Dzisiejsza debata w Komisji Europejskiej to okazja do wyciszenia sporu wokół polityki PiS. Jak wynika z informacji DGP, przewodniczący Jean-Claude Juncker nie jest zainteresowany eskalacją konfliktu, podobnie jak większość komisarzy. Do obniżenia temperatury dążą również polskie władze. Ton łagodzi nawet opozycja.

Zdecydowanie przeciw piętnowaniu Polski są przedstawiciele państw Europy Środkowej w KE. Z debaty – która ma mieć charakter „orientacyjny” – wyłączono ustawę medialną. Jak nieoficjalnie dowiedział się DGP, przeciwniczką krytyki polskich władz jest nawet wywodząca się z rządu PO komisarz ds. rynku wewnętrznego , która dziś przedstawi KE suche fakty na temat sytuacji w Polsce (nie może ona zajmować stanowiska i formułować ocen). Nieprzychylni są dwaj komisarze: Niemiec (choć ten miał złagodzić swoje stanowisko po interwencji Angeli Merkel i Junckera) i Holender

– Odbieramy uspokajający ton ze strony przewodniczącego Junckera – potwierdza w rozmowie z DGP wiceszef MSZ odpowiedzialny za sprawy europejskie.

Procedura, która dziś zostanie zastosowana wobec Polski, to Nie daje on jednak realnego wpływu na sytuację w badanym kraju. Komisja zdaje sobie sprawę, że nie ma narzędzi skutecznego nacisku, poza art. 7 traktatu o UE. Jednak próba pozbawienia na jego mocy Polski prawa głosu w Radzie Unii Europejskiej to na dziś political fiction. Jak przekonują nasi rozmówcy, nikt rozsądny w Brukseli nie bierze takiego scenariusza pod uwagę.

Wczoraj ton wobec Polski łagodzili również niemieccy politycy. Przewodniczący Europejskiej Partii Zielonych ostrzegł swoich niemieckich kolegów przed „nieodpowiednim tonem”. Z kolei w poniedziałek, niedługo po rozmowach szefa naszego MSZ Witolda Waszczykowskiego z ambasadorem RFN Rolfem Nikelem, pojawiła się informacja, że jeszcze w styczniu do Warszawy przyleci szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier.

Minister w Kancelarii Prezydenta przekonuje w wywiadzie dla DGP, że nie ma mowy o odejściu od strategicznego sojuszu z Niemcami. I dodaje, że spór z Komisją i Parlamentem Europejskim jest demonizowany. – Widzimy, że retoryka łagodnieje. Polska jest krajem członkowskim Unii Europejskiej i Rady Europy. My tworzymy te organizacje, a nie im podlegamy – uważa Szczerski. – Plany prezydenckie na pierwsze półrocze, które przecież uzgadnialiśmy z dużym wyprzedzeniem, nie podlegały w ostatnim czasie żadnej korekcie ze względu na rzekomą niechęć. Raczej je rozbudowujemy, a nie redukujemy – podsumowuje. © ?

>>> Czytaj też: Kadrowa karuzela w TVP. Publiczne media zdominują ludzie z "Republiki"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj