Ostrzeżenie zostało opublikowane w „People's Daily”, oficjalnej gazecie rządzącej Komunistycznej Partii Chin.

„Soros otwarcie wypowiedział wojnę Chinom, twierdząc, że posiada znaczne ilości walut azjatyckich" – taką tezę przedstawiła gazeta na pierwszej stronie. „People’s Daily” to chińskaprasa, która jest kierowana do zagranicznego odbiorcy.

Chińczycy drwią z Sorosa. „Wypowiedział wojną chińskiej walucie? Ha ha” – cytują wypowiedź urzędnika z chińskiego Ministerstwa Finansów. Dodaje, że atak na chińskiego renminbi i dolara z Hongkong nie ma szans się udać.

Skąd się wziął atak Chin na miliardera? Soros w ostatnim czasie wyrażał się krytycznie o drugiej największej gospodarce świata. Na początku roku stwierdził, że Chiny stają u progu kryzysu, a sytuacja Pekinu jest zła.

W ostatnim telewizyjnym wywiadzie Soros nie zmienił zdania i stwierdził, że to właśnie Chiny są odpowiedzialne za ostatnie znaczące spadki na giełdach i zasugerował twarde lądowanie gospodarki Państwa Środka.

Reklama

Zasugerował, aby inwestorzy obstawiali przeciwko S&P 500, azjatyckim walutom i krajom opierającym się na zyskach z surowców mineralnych. Przy wciąż spadających cenach ropy, kraje takie jak Rosja nie mają szans na wzrosty gospodarek.

Soros nie określił, przeciwko jakim walutom azjatyckim, należy spekulować. Ale Chińczycy zrozumieli, że chodzi o ich środek płatniczy.

Wojna na słowa Chin z Sorosem ma miejsce w czasie, kiedy Pekin ma ogromne problemy gospodarcze. Ostatnie dane wskazują, że PKB rośnie najwolniej od ćwierć wieku. Zmagają się z osłabieniem waluty i odpływem zagranicznych inwestorów. Straty są szacowane na 700 mld dolarów.

Słowa Sorosa dodatkowo wprowadzają niepokój na rynek. Wielu inwestorów sugerując się słowami znanego inwestora opuści Chiny i przeniesie się na bardziej bezpieczny i perspektywiczny rynek.

Miliarder na pewno nie przyczynia się do umocnienia juana. W ciągu roku juan stracił 5 proc. w stosunku do dolara. I to pomimo, ze Bank Ludowy bronił swojej waluty i wpompował miliardy w system finansowy.

>>>Czytaj więcej: Dlaczego Chiny już nigdy nie staną się bogate?

Czy Chiny mają powody, aby się bać Sorosa? Przez dekady jego słowa były traktowane jak wyrocznia, inwestorzy podążali szlakiem, który wyznaczał słynny inwestor.

Słynny stał się w 1992 roku, kiedy „złamał" Bank Anglii. Postawił 10 mld dolarów na zniżkę kursu funta szterlinga i zarobił na tym miliard dolarów. Został oskarżony również o ataki spekulacyjne, które wywołały kryzys finansowy w Azji 1997 r.

Oficjalne w zeszłym roku przeszedł na emeryturę.