Pokolenie "małych cesarzy". Chiny zapłacą za politykę jednego dziecka

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 marca 2016, 15:40
Płaczące dziecko, fot. Photobank
Płaczące dziecko, fot. Photobank/ShutterStock
Chiny zapłaciły wysoką cenę za niedawno zniesioną politykę jednego dziecka - powiedziała w piątek, w przeddzień dorocznych obrad chińskiego parlamentu, jego rzeczniczka. Na konferencję przedstawiającą kierunki polityki chińskiego rządu przybyły tłumy.

Sesja Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych (OZPL) rozpoczyna się w sobotę w Pekinie. Zgromadzenie to, stanowiące w istocie ceremonialny organ ustawodawczy, zbiera się raz do roku, w marcu, na mniej więcej dwa tygodnie, by zatwierdzić projekty ustaw gospodarczych oraz nominacje personalne. Jest legislacyjnym instrumentem władzy sprawowanej przez Komunistyczną Partię Chin.

, która przez ponad 30 lat zabraniała większej liczby dzieci niż jedno w małżeństwie, wzbudziła wiele sprzecznych emocji. Z jednej strony pomogła ona ograniczyć przyrost demograficzny, a z drugiej przyczyniła cierpień rodzinom i jednostkom - powiedziała rzeczniczka Fu Ying.

Według niej negatywne skutki tej polityki zmusiły władze do jej zrewidowania i od stycznia tego roku wszystkie chińskie pary mogą mieć dwoje dzieci.

Z drugiej strony Chiny w rezultacie polityki jednego dziecka, mimo obaw o wychowanie , mogą pochwalić się pokoleniem młodych ludzi, kochających i silnych, którzy nie muszą martwić się brakiem żywności - dodała rzeczniczka.

Według chińskich demografów dzięki polityce jednego dziecka Chiny liczą obecnie 1,4 mld ludzi, którzy nie cierpią już skrajnej biedy. Przyznają jednak, że selektywne aborcje i porzucanie noworodków płci żeńskiej przyniosły negatywne skutki.

Fu Ying, jak pisze gazeta "Shanghai Daily", poruszyła również kwestie nakładania podatków, mówiąc o tym, że wszystkie muszą być zatwierdzane w procesie legislacyjnym. Jako przykład podała obecnie opracowywane inicjatywy legislacyjne w zakresie podatków na ochronę środowiska, surowcowych i celnych.

Kwestia podatku na ochronę środowiska jest coraz pilniejsza; w piątek w Pekinie zalegał wyjątkowo gęsty smog, według pomiaru w pekińskiej ambasadzie USA o "niebezpiecznym" poziomie PPM.

Rzeczniczka wspomniała także o jeszcze nie uchwalonej ustawie dotyczącej zagranicznych organizacji pozarządowych działających w Chinach. Według niej ustawa nie ma na celu nakładania na nie restrykcji, ale ma stworzyć im lepsze od strony prawnej środowisko do działania.

Tematem poruszonym na konferencji prasowej przez Fu było również napięcie na Półwyspie Koreańskim wywołane testami rakietowymi i nuklearnymi przeprowadzanymi przez Koreę Płn. Odnosząc się do najnowszej rezolucji ONZ w sprawie sankcji przeciwko Korei Płn., Fu powiedziała, że Chiny w pełni popierają nacisk położony w tej rezolucji na dyplomatyczne rozwiązanie kwestii jądrowych. Dodała, że choć Pekin sprzeciwia się nuklearnym ambicjom Pjongjangu, trzeba również uwzględnić północnokoreańskie obawy związane z bezpieczeństwem kraju.

Miejscem obrad Kongresu Ludowego jest Wielka Hala Ludowa - monumentalny obiekt usytuowany przy placu Bramy Niebiańskiego Spokoju (Tiananmen), wzniesiony w 1959 roku na 10-lecie Chin Ludowych.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj