W 2014 roku (czyli ostatnim za który dostępne są dane na temat więzień we wszystkich krajach będących członkami organizacji zajmującej się problemami praw człowieka) więzienia były Tak niskiego wyniku nie notowano od 2002 roku. W latach 2006-06 oraz w 2011 wartość ta dochodziła do 100 proc.
Spośród wszystkich branych pod uwagę w badaniu za 2014 rok 47 państw, w . To jednak znaczna poprawa w stosunku do poprzedniego roku – wtedy z tym problemem zmagało się aż 21 krajów.
Spada również odsetek więźniów w całej populacji: w 2014 roku na każde 100 tys. mieszkańców przypadało 124 więźniów, czyli o 10 mniej niż rok wcześniej. Jeszcze w 2003 roku wartość ta wyraźnie przekraczała 200. Czy spadła tym samym przestępczość? Niekoniecznie. Spadek liczby więźniów wynika też z oszczędności rządów oraz zmiany polityki orzekania sądów, które w wielu sprawach wydają krótsze i łagodniejsze wyroki. Na przykład w przypadku narkotykowych przestępstw, szczególnie w rajach takich jak Włochy i Hiszpania. Sądy wymierzają też tańsze dla skarbu państwa kary – publiczne roboty i różnego rodzaju zakazy.
Europejskie kraje wydały w 2014 roku na utrzymanie systemu więziennego 27 mld euro, co daje na jednego pojmanego . Widać więc wyraźnie, że jest to miejsce, w którym rządy chętnie szukają oszczędności.
Spadek liczby więźniów nie oznacza poprawy warunków w zakładach karnych, z których wiele jest przestarzałych i przeludnionych.
Council of Europe przeanalizowało też, w jakich krajach najczęściej dochodzi o ucieczek z więzień. Zwycięzcą tego niechlubnego rankingu jest , która słynie z progresywnych „otwartych” zakładów karnych. Promowany w tym kraju system karny jest tani i zbiera zewsząd pochwały, jednak jak okazują powyżej wskazane dane, nie jest pozbawiony wad.
W 2013 roku w tym skandynawskim kraju na 10 tys. osadzonych w więzieniu osób uciekało aż 1084. W zestawieniu tuż za plecami Finlandii znalazły się: Belgia (602 ucieczek), Szwajcaria (597), Macedonia (453) oraz Holandia (377). W pierwszej dziesiątce brakuje Polski.
>>> Czytaj także: Atak inwestorów z całego świata. Volkswagen pozwany na 3,7 mld euro
