UE: Wizja federacji nie jest odpowiedzią na widmo rozpadu Europy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 maja 2016, 21:40
Donald Tusk, szef Rady Europejskiej. Bruksela, 2014
Donald Tusk, szef Rady Europejskiej. Bruksela, 2014/Media
W przemówieniu z okazji 40-lecia Europejskiej Partii Ludowej przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk wystąpił w poniedziałek w Luksemburgu przeciwko utopijnym wizjom integracji Unii Europejskiej, takim jak Europa bez państw narodowych.

"W naszych projektach politycznych musimy kierować się zdrowym rozsądkiem i dobrym wyczuciem czasu. Ciąży na nas odpowiedzialność skonfrontowania rzeczywistości z wszelkiego rodzaju utopiami. Utopii Europy bez państw narodowych, utopii Europy bez konfliktów interesów i ambicji, utopii Europy narzucającej swoje własne wartości zewnętrznemu światu. Utopii euroazjatyckiej jedności" - powiedział Tusk.

Skrytykował także "obsesję idei szybkiej i całkowitej integracji" i podkreślił, że zwykli Europejczycy nie podzielają euroentuzjazmu elit. Jego zdaniem rozczarowani "wielkimi wizjami przyszłości" obywatele UE oczekują od elit lepszego radzenia sobie ze zwykłą rzeczywistością niż dotychczas.

"Dziś eurosceptycyzm albo nawet europesymizm stały się alternatywą dla tych iluzji. Coraz głośniejsi są ci, którzy kwestionują samo sedno zjednoczonej Europy. Widmo rozpadu krąży po Europie i wizja federacji nie wydaje mi się na to najlepszą odpowiedzią" - podkreślił przewodniczący Rady Europejskiej.

Zapowiedział rozpoczęcie debaty na ten temat, dla której dobrą okazją będą obchody 60-lecia Traktatów Rzymskich ustanawiających Europejską Wspólnotę Gospodarczą, czyli poprzedniczkę Unii Europejskiej, oraz Europejską Wspólnotę Energii Atomowej. Trakty podpisano 25 marca 1957 roku na Kapitolu w Rzymie.

W skład Europejskiej Partii Ludowej (EPL) wchodzą Platforma Obywatelska i PSL, a także m.in. niemiecka i premieraTusk podkreślił, że taka różnorodność jest zaletą EPL.

"Ogromną dumą napełnia mnie to, ż jestem w jednej partii z takimi ludźmi, jak (przewodniczący EPL z Francji - PAP) Joseph Daul i Angela Merkel, jak Viktor Orban i (przewodniczący frakcji EPL w PE z Niemiec) Manfred Weber, jak (przewodniczący KE) Jean-Claude Juncker i (premier Bułgarii) Bojko Borysow. Jest jasne, że różnią się między sobą (...). Ale różnice nie oznaczają konfliktów. Dopóki podzielamy te same wartości i wspólną strategię, jest pole w EPL dla różnych wrażliwości i różnych taktyk" - mówił Tusk.

>>> Czytaj też: Polaków jest coraz mniej. Znamy najnowsze dane o przyroście naturalnym

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj