Drony to już codzienność? I dają zarabiać krocie

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
27 czerwca 2016, 05:47
Drony to już codzienność? I dają zarabiać krocie
Inne
Rynek dronów zadziwia. Zarówno wielkością, jak i możliwościami. Ile można na tym zarobić? Rozmawiamy z Marcinem Hejką, wiceprezesem Intela i dyrektorem zarządzającym Intel Capital (funduszu venture capital) w Europie Środkowej, na Bliskim Wschodzie i w Rosji.

Intel jest głęboko zakorzeniony w rynku technologicznym. W tej chwili głównymi elementami naszego zainteresowania są np. drony, czy wearables. Innym ciekawym obszarem jest security związane z technologiami. Ilość urządzeń inteligentnych, którymi jesteśmy otoczeni rośnie, w związku z tym bezpieczeństwo stanie się jak najbardziej ważne. Niezwykle interesujący jest obszar pojazdów autonomicznych, rozwiązania cloudowe. Wszystko to co można określić jako BIG DATA.

Jeśli chodzi o te dziedziny, moim zdaniem, Polska i nasz region mają potencjalnie ogromne możliwości. Wszystko dlatego, że wymagają kompetencji, które u nas występują. Nie mamy tych atutów, które mają np. Chiny czy USA, czyli ogromnego rynku. Mamy za to dużo talentów jeśli chodzi o software, o inżynierię. Dlatego mam nadzieję, że pojawi się na naszym rynku coraz więcej ciekawych produktów z tych dziedzin.

Drony szansą dla polskiej gospodarki...Czytaj więcej

To jest rynek, na którym już dziś jest bardzo dużo innowacji, są już poważni gracze. Na uwagę zasługują technologie związane zarówno z samymi dronami, jak i np. nawigacją. Chodzi tu szczególnie o tzw. indoor navigation czyli wykrywanie kolizji i zapobieganie im. Obecnie drony zaczynają już też korzystać z kamer 3D. Korzyść z dronów widzą rolnicy, można ich też używać do kontroli granic. Co ciekawe są one coraz bardziej użyteczne w przemyśle wydobywczym, gdzie zebrane dane pozwalają oszacować złoża. No i sektor budowlany. Tutaj myślę o monitorowaniu inwestycji i bezpieczeństwa. Zabrzmi to może trochę ironicznie ale w tym przypadku „sky is the limit"

Ma pan pewnie na myśli koncepcję „the last mile”, czyli ostatniej mili gdzie towar jest dostarczany przez drona. Technologicznie jest to proste. Problemem są uwarunkowania prawne. Wyobraźmy sobie, że nagle setki dronów przenoszą różne pakunki. Czy jesteśmy na to przygotowani legislacyjnie?

To jest naturalny proces. Życie jest bogatsze niż prawo. To prawo musi się dopasowywać do postępu technologicznego, do zmiany w otaczającej nas rzeczywistości. Będzie to wymagało czasu ale da radę. Prędzej czy później da się to zrobić.

Ten rynek wart jest 123 mld. Co zmienia. Czytaj więcej


Jesteśmy otwarci, nie ma ograniczeń. Wystarczy kontakt, porozmawiamy.

W większości przypadków nasz horyzont jest porównywalny do funduszy venture. Jeżeli jakiś projekt nam się podoba, to jesteśmy cierpliwi i pozostajemy w biznesie. Chcemy dostarczać coś więcej niż pieniądze. Np. wiedzę.

Jest ich dużo, ale ja bym wymienił dwa. Po pierwsze, bezsensowne pomysły, które są dziesiątym duplikatem jakiegoś rozwiązania.

Naprawdę nie jest potrzebny siedemdziesiąty portal dla nowożeńców. Z drugiej strony ktoś sili się na rozwiązania, pomysły, które są tak abstrakcyjne, że nie rozwiązują żadnego problemu. Jest to genialne rozwiązanie problemu, który nie istnieje. Może być też tak, że one wyprzedzają swoją epokę.

Jeśli masz odwagę, próbuj z czymś nowatorskim. I uważaj, by ktoś cię nie wyprzedził.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj