"WSJ": Sukcesy Camerona stały się przyczyną jego porażki

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 czerwca 2016, 09:37
Premier Wielkiej Brytanii David Cameron stał się pierwszą polityczną ofiarą Brexitu, a przyczyniły się do tego m.in. wcześniejsze sukcesy jego rządu - zauważa w sobotę amerykański dziennik "Wall Street Journal".

W komentarzu redakcyjnym przypomina, że ogłaszając w 2013 roku referendum ws. chciał zneutralizować zagrożenie ze strony Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa, a także eurosceptycznego skrzydła własnego ugrupowania - Partii Konserwatywnej. Szef rządu i jego otoczenie liczyli, że głosowanie da im dodatkowe argumenty i umożliwi skuteczne rządzenie - dodaje "WSJ".

Według nowojorskiej gazety "to nie wypaliło, po części dlatego, żebył tak efektywny w innych dziedzinach".

"Doszedł do władzy w 2010 roku, kiedy Wielka Brytania borykała się z głęboką recesją. Jego program gospodarczy polegający na cięciach podatków korporacyjnych i reformach socjalnych mających nakłonić ludzi do pracy, pomogły zmienić Wielką Brytanię w najszybciej rozwijającą się gospodarkę w Europie, mimo ciągłych wyrzutów, jakie robili mu niełatwi partnerzy koalicyjni - Liberalni Demokraci" - tłumaczy "WSJ".

>>> Polecamy: Co Brexit oznacza dla Polski? Oto najważniejsze konsekwencje

Dziennik dodaje, że kolejny sukces Cameron odniósł w 2014 roku, kiedy to podczas referendum niepodległościowego Szkoci opowiedzieli się za pozostaniem w Wielkiej Brytanii. Następnie były wybory parlamentarne, w których Partia Konserwatywna uzyskała wystarczającą liczbę głosów, aby móc utworzyć samodzielny rząd - stało się tak po raz pierwszy od ponad dwóch dekad.

"WSJ" podkreśla, że wszystkie te sukcesy posłużyły jako argumenty dla zwolenników wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Prowadzący kampanię na rzecz Brexitu przekonywali, że Wielka Brytania "może dać sobie samodzielnie radę poza UE".

Dodatkowo "WSJ" doszukuje się przyczyn porażki referendalnej w polityce wewnętrznej Camerona, zdaniem gazety "jego projekt modernizacyjny nie zawsze pomagał przeciętnym wyborcom". Do tego amerykański dziennik zwraca uwagę na niekonsekwencje w przekazie na temat imigracji. "WSJ" podkreśla, że to właśnie za jego rządów do kraju napływały bardzo liczne grupy ludzi (głownie z Indii i Polski - "WSJ"), a władze Londynie - zamiast krytykować to zjawisko - powinny zwracać uwagę obywateli na korzyści płynące z "pozyskiwania z zagranicy talentów".

"Czas pokaże czy Brytyjczycy dokonali w czwartek prawidłowego wyboru. Jednak dobrze służył im premier (Cameron), który umożliwił im oddanie głosu" - podsumował "WSJ".

Pracujesz lub masz firmę w Wielkiej Brytanii? Sprawdź, co Cię czeka po Brexicie. Pobierz darmowy raport Forsal.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj