Rzecznik Praw Obywatelskich wypowiada wojnę lichwie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 czerwca 2016, 08:09
Pieniądze, banknoty Fot. sxc.hu, autor: LeWy2005
Pieniądze Fot. sxc.hu, autor: LeWy2005/Forsal.pl
Rzecznik praw obywatelskich chce, by czynności wykonywane przez notariusza były nagrywane tak jak posiedzenia sądowe. Adam Bodnar próbuje się w ten sposób zmierzyć z problemem lichwy, czyli pożyczek-pułapek pod zastaw nieruchomości – pisze "Gazeta Wyborcza".

Rzecznik chce chronić interesy osób, które szukają pomocy finansowej u tak zwanych prywatnych pożyczkodawców. Lichwiarze polują na klientów w internecie i poprzez biura doradztwa finansowego. Najłatwiejszym łupem są dla nich ci w pętli zadłużenia, uzależnieni od hazardu, chorzy psychicznie, bezrobotni albo szukający pieniędzy na leczenie. Pod zastaw idą najczęściej mieszkania.

"W całym procederze uczestniczą nieuczciwi notariusze" – pisze autorka artykułu. "Umowy są tak spreparowane, że dłużnik zawsze traci. Prokuratury umarzają postępowania, bo ofiara podpisała akt notarialny. Notariusz zaś zapewnia, że wszystko robił lege artis. Sądy z reguły wierzą notariuszom, a nie dłużnikom" – podkreśla.

O udziale notariuszy w tym procederze Rzecznik Praw Obywatelskich dowiedział się ze skarg i z tekstów dziennikarskich pisanych dla "Gazety Wyborczej".

Czytaj więcej w "Gazecie Wyborczej"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj