Prezes NBP: wzrost gospodarczy może być niższy niż prognozowano

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 listopada 2008, 08:42
Sławomir Skrzypek, od początku 2007 roku prezes NBP, wcześniej m.in. prezes PKO BP, wiceprezydent Warszawy
Sławomir Skrzypek, prezes NBP/DGP
Istnieje ogromne ryzyko, że wzrost gospodarczy w Polsce może być niższy, niż prognozował Narodowy Bank Polski. Środową obniżkę stóp procentowych dokonaną przez Radę Polityki Pieniężnej można interpretować jako zmianę nastawienia i wyraźny sygnał, że jeżeli mogą być zmiany, to tylko w dół - ocenia Sławomir Skrzypek, prezes NBP.

"Muszę powiedzieć, że ryzyka spowolnienia w Polsce są duże, ryzyka w dół są większe, niż prezentowała nasza październikowa projekcja. Nie możemy liczyć, że będziemy poza wpływem tej sytuacji. Istnieją ogromne ryzyka, że wzrost gospodarczy w Polsce może być niższy, niż prognozował Narodowy Bank Polski, ale równocześnie mogę też powiedzieć, że Polska ma wszelkie predyspozycje, żeby przy skoordynowanych działaniach wszystkich instytucji odpowiedzialnych za sprawy gospodarcze w kraju ten scenariusz był bardziej optymistyczny" - powiedział w Programie Pierwszym Polskiego Radia Sławomir Skrzypek.

"Muszę powiedzieć, że dane, które będą napływały w tym roku będą coraz gorszymi danymi, ale w dalszym ciągu nie dramatycznie złymi. Niestety rok 2009 może pod tym względem wyglądać znacznie gorszy. Jeżeli zobaczymy, jakie są podstawowe komponenty wzrostu gospodarczego, mamy w tej chwili w miarę neutralny wpływ eksport- import, tutaj import dalej góruje nad eksportem, ale jest to różnica niewielka, więc w miarę neutralna. W miarę wysoki poziom konsumpcji, bardzo dobry poziom inwestycji. To są elementy podstawowe, które wpływają na nasz wzrost gospodarczy, niestety istnieją poważne ryzyka, że we wszystkich tych elementach może nastąpić pogorszenie" - dodał.

Komentując decyzję RPP dotyczącą obniżenia stóp procentowych o 25 punktów bazowych prezes powiedział, że można ją interpretować jako zmianę nastawienia rady.

"Obecny ruch (obniżka stóp procentowych - PAP) można zinterpretować na przykład jako zmianę nastawienia i wyraźny sygnał, że jeżeli mogą być zmiany, to tylko w dół" - powiedział. "Przede wszystkim w tej chwili musimy zwrócić uwagę na potencjalne zagrożenia dużego spowolnienia gospodarczego w Polsce, przy równoczesnym potencjalnym zredukowaniu projekcji inflacji. Moim zdaniem jest dużo ryzyk, w sensie w tym momencie dla inflacji pozytywnych, które wskazują, że inflacja może być niższa, niż jest to prognozowane. Niestety to samo dotyczy wzrostu gospodarczego" - dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj