Gigantyczne łapówki Ericssona trafiały też do Polski? Były szef koncernu zeznaje

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 listopada 2016, 16:34
W latach 1998-2001 szwedzki gigant telekomunikacyjny przeznaczał miliony dolarów na łapówki – zeznał były szef Ericssona Liss-Olof Nenzell przed amerykańską komisją papierów wartościowych (SEC).

O sprawie informuje szwedzki dziennik Dagens Nyheter.

System łapówek funkcjonował w oparciu o centralę w Zurychu, z którego pieniądze były przekazywane do odbiorców na całym świecie, m.in. do Malezji, Polski czy na Kostarykę.

Polski odbiorca miał otrzymać od Ericssona 80 mln dol. poprzez banki na wyspie Jersey.

Największa łapówka – opiewająca na kwotę 150 mln dol. - trafiła do banku w Malezji.

W łapówkarski proceder zaangażowany miał być również sam prezydent Kostaryki (Miguel Rodriguez), dzięki czemu szwedzki koncern miał zapewnione wygrywanie dużych przetargów.

Oprócz zeznań byłego szefa koncernu, szwedzkie media dysponują także zeznaniami byłych menedżerów Ericssona, którzy potwierdzają istnienie łapówkarskiego procederu oraz swój udział.

Ericsson odpiera zarzuty i tłumaczy, że nigdy nie odnalazł dowodów na przekazywanie łapówek.

>>> Czytaj też: Cięcia kadrowe w Ericssonie. Pracę straci nawet 4 tys. osób w Szwecji

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj