Rekord importu prądu do Polski pobity

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 stycznia 2021, 06:16
Produkcja, zużycie i import energii elektrycznej w Polsce w latach 1990-2020
<p>Produkcja, zużycie i import energii elektrycznej w Polsce w latach 1990-2020</p>/Wysokie Napięcie
Już niemal połowę zużycia energii elektrycznej gospodarstw domowych w Polsce pokrywamy za pomocą energii sprowadzonej od naszych sąsiadów. W minionym roku import ratował nas też przed wprowadzeniem stopni zasilania.

W 2020 roku zużycie energii elektrycznej w Polsce wyniosło 165 TWh, z czego 152 TWh wyprodukowaliśmy w kraju, a pozostałe 13 TWh sprowadziliśmy od naszych sąsiadów – wynika ze wstępnych danych operacyjnych Polskich Sieci Elektroenergetycznych, przeanalizowanych przez portal WysokieNapiecie.pl.

To najwyższy historii import energii elektrycznej do naszego kraju i jednocześnie najwyższe saldo wymiany transgranicznej. Poprzedni rekord padł 15 lat temu. W 2005 roku to my wyeksportowaliśmy do naszych sąsiadów, zwłaszcza do Niemiec, blisko 11,2 TWh.

Tegoroczny import w wysokości 13 TWh pokrył blisko 10% końcowego zużycia energii elektrycznej w naszym kraju, w tym niemal połowę zapotrzebowania odbiorców domowych (zużywających 30 TWh). Kilkukrotnie pomagał nam też w utrzymaniu odpowiedniej nadwyżki mocy, zapewniającej bezpieczeństwo pracy systemu elektroenergetycznego.

Import ratował sytuację w polskim systemie

W poniedziałek, 22 czerwca, gdy ulewne deszcze zalały część elektrowni Bełchatów, a awarie innego typu wystąpiły też w kilku innych elektrowniach (Kozienice, Opole, Dolna Odra, Ostrołęka, Włocławek, Jaworzno, Łagisza), sąsiedzi uratowali Polskę przed koniecznością ogłoszenia 20 stopnia zasilania, wysyłając do nas nawet 3,3 GW mocy.

Rosnący import to zbieg dwóch czynników. Po pierwsze, polski hurtowy rynek energii elektrycznej od niemal roku jest najdroższym w Unii Europejskiej, a już od wielu lat najdroższym w naszym regionie. Zdecydowana większość importu to transakcje handlowe na poziomie giełd (odbiorcy nie wiedzą nawet czy kupują energie z polskiej produkcji czy z importu, bo system po prostu oferuje im najtańszą dostępną energię w danej chwili). W ten sposób ceny hurtowe miedzy krajami nieco się wyrównują (gdy importujemy, ceny energii w Polsce spadają, a u naszych sąsiadów rosną).

Dlaczego coraz częściej dochodzi w Polsce do sytuacji, gdy import ratuje nasz bilans energetyczny? Czy zmiany u sąsiadów mogą zmienić kierunek handlu prądem? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: wysokienapiecie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj