Limity na prąd i danina Sasina. Podwyżki duże zamiast horrendalnych

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 października 2022, 07:58
Żarówka
Żarówka/Inne
Najnowsza interwencja rządu na rynku energii może kosztować kilkanaście miliardów złotych. Ma to obniżyć zarówno rachunki, jak i w dłuższym terminie inflację.

Plan zakłada, że Sejm zajmie się rządowymi propozycjami maksymalnych cen energii na posiedzeniu w przyszłym tygodniu. Szykowane rozwiązania będą bardzo kosztowne – wczoraj nasz rozmówca z rządu wskazywał na kwotę 13,6 mld zł.

Patrząc na szczegóły szykowanej ustawy, widać, że potwierdziły się wcześniejsze doniesienia DGP dotyczące kwot stanowiących górny limit cenowy.

„(...) niezależnie od wzrostu cen energii elektrycznej na rynku hurtowym w roku 2023 w rozliczeniach z odbiorcami przewidziana jest stała cena za obrót energią elektryczną, tzw. cena maksymalna, na określonym poziomie 785 zł/MWh (dla MŚP i samorządów) lub 693 zł/MWh w przypadku odbiorców w gospodarstwach domowych” – wynika z projektu ustawy. W przypadku pierwszego limitu rząd twierdzi, że to ograniczenie podwyżek cen nawet o 70 proc., na czym skorzysta 99 proc. firm. W przypadku gospodarstw domowych nasi rozmówcy wskazują, że tu cena też zostanie istotnie przycięta. – Na początku roku było ok. 420 zł/MWh, bez interwencji skończyłoby się na ok. 1200 zł – przekonuje osoba z rządu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj