Nie ma chętnych na używane elektryki

„Elektromobilność w Polsce, zamiast rozpędzać się nowymi samochodami, zjedzie używanymi elektrykami do garażu. Po sprzedażowym boomie wywołanym zakończonym już programem dopłat, fala e-aut zacznie w niedługim czasie zatapiać rynek wtórny. Bo jak dotąd, na takie pojazdy z drugiej ręki brakuje chętnych, choć używane elektryki tanieją na potęgę" - pisze gazeta.

Właściciele takich aut mają duży problem z ich sprzedażą. Wynika to nie tylko z małego popytu, ale też ze spadku cen nowych elektryków, które są oferowane z dużymi rabatami, stanowiąc ogromną konkurencję dla samochodów używanych" – powiedział „Rz" Mateusz Szczypka z Suprauto.pl.

Elektryki tracą na wartości znacznie więcej niż spalinowe odpowiedniki

Eksperci Carvago przebadali dane ogłoszeniowe z rynku niemieckiego, największego w Europie, biorąc pod lupę pierwotne ceny dziesięciu par porównywalnych modeli samochodów z końca 2022 r. wraz z cenami tych samych używanych aut pod koniec 2025 r. We wszystkich dziesięciu przypadkach model elektryczny stracił na wartości znacznie więcej niż jego spalinowy odpowiednik.

Dlaczego używane auta elektryczne są takie tanie?

W opinii Dariusza Piwińskiego, dyrektora Carvago Polska, za gwałtownym spadkiem cen samochodów elektrycznych stoją dwa czynniki: ograniczony popyt na rynku wtórnym i szybki postęp technologiczny. Ten drugi czynnik sprawia, że pojazdy elektryczne po zaledwie kilku latach stają się przestarzałe pod względem zasięgu i prędkości ładowania - wskazuje gazeta.