Takich stawek w oświacie jeszcze nie było. Znamy kwoty „na rękę”
Tradycyjny przedwrześniowy zastrzyk gotówki dla kadry pedagogicznej osiągnął w tym roku historyczny pułap. Maksymalny wymiar świadczenia urlopowego dla nauczycieli poszybował w górę, osiągając barierę 2943,23 zł brutto. Dla samych zainteresowanych kluczowa jest jednak kwota, jaka ostatecznie pojawi się na koncie. Nauczyciele otrzymają przelewy w wysokości około 2590 zł netto.
Zgodnie z prawem, ostateczny termin na rozliczenie się z pedagogami mija 31 sierpnia. Oznacza to, że pieniądze zasilą domowe budżety jeszcze przed kulminacją wydatków związanych z powrotem dzieci do szkół.
Kalkulator urlopowy. Nie każdy nauczyciel dostanie identyczny przelew
Co ważne, w przypadku tego świadczenia kryterium dochodowe tutaj nie obowiązuje. Państwo jednak różnicuje wypłaty w zależności od dwóch czynników: wymiaru etatu oraz liczby miesięcy realnie przepracowanych w trakcie minionego roku szkolnego. Jak przełoży się to na konkretne portfele?
- Pełny etat i cały rok w szkole: Świadczenie w pełnej wysokości, czyli 2943,23 zł brutto.
- Praca na część etatu (np. 2/3): Kwota jest zmniejszona proporcjonalnie i wyniesie 1962,15 zł brutto.
- Krótszy staż w placówce: Osoby zatrudnione np. od grudnia, otrzymają mniejsze wsparcie (w tym przypadku około 2207,42 zł brutto).
Trzy lata i gigantyczny skok. Statystyki pokazują skalę zmian
Wzrost wysokości świadczenia na przestrzeni ostatnich lat jest zauważalny. Jeszcze parę lat temu, w okresie 2021/2022, pełnoetatowy pedagog musiał zadowolić się kwotą zaledwie 1662,97 zł brutto. Rok później świadczenie wzrosło do poziomu 1704,87 zł. Prawdziwe przyspieszenie przyniósł dopiero poprzedni rok szkolny z kwotą 2723,40 zł. Jak można zauważyć, w krótkim czasie świadczenie wzrosło o ponad 1200 zł.
Szansa na podwójne świadczenie. Jak zdobyć drugą wypłatę?
Okazuje się, że ustawowy przelew urlopowy to nie jedyna opcja na podreperowanie finansów w trakcie wakacji. Część kadry nauczycielskiej może liczyć na tzw. kumulację świadczeń. Chodzi o popularne „wczasy pod gruszą”, wypłacane z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych (ZFŚS).
Tutaj jednak zasady wypłaty wsparcia są zupełnie inne. W przeciwieństwie do automatycznego świadczenia urlopowego, w przypadku funduszu socjalnego złożenie wniosku jest bezwzględnym warunkiem. Co więcej, liczy się sytuacja materialna pracownika – istnieje kryterium dochodowe. Wysokość świadczenia jest zróżnicowana – nie istnieje odgórnie określona kwota. Zazwyczaj wynosi ona od kilkuset do ponad 2500 zł. Choć te kwoty bywają skromniejsze, dla wielu pedagogów stanowią idealny sposób na zamknięcie wakacyjnego bilansu.
Zobacz także: Nauczyciele grożą strajkiem. Związkowcy domagają się podwyżek
Z wykształcenia prawniczka, z zamiłowania redaktorka. Zaczynała w „Pulsie Biznesu”, a dziś współtworzy redakcję serwisu GazetaPrawna.pl, gdzie pisze głównie o prawie, społeczeństwie i biznesie. Lubi opowiadać o ludziach stojących za sukcesem firm i o tym, jak pasja spotyka się z profesjonalizmem. Z zainteresowaniem śledzi rozwój polskich marek modowych oraz to, jak prawo i gospodarka wpływają na branże kreatywne. Fanka dobrej kawy i pudelków. W wolnym czasie podróżuje, słucha muzyki i sięga po reportaże.
