Forsal logo

Gwałtowna korekta na Wall Street. Ta statystyka daje inwestorom nadzieję

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 marca 2025, 12:41
New York, Wall Street, Nowy Jork, USA
Spadki na Wall Street. Wybory prezydenckie w USA rzucają cień na rynki/shutterstock
S&P 500 wpadł w strefę korekty, spadając o 10,1% od historycznego szczytu z 19 lutego i zamykając się na poziomie 5 521,5 pkt. – pisze Statista.

Obawy rynku o cła i recesję

Spadek ten, wywołany obawami o cła, recesję i spowolnienie gospodarcze, jest pierwszą korektą od października 2023 roku. Wówczas spadek o 10% zajął rynkowi niemal trzy miesiące, podczas gdy obecna przecena zajęła zaledwie trzy i pół tygodnia.

Korekta wymazała wzrosty S&P 500 po wyborach prezydenckich w USA z listopada 2024 r., czyli tzw. "Trump bump". Nowa administracja, wprowadzając niepewność co do polityki handlowej i fiskalnej, przyczyniła się do pesymizmu inwestorów. Część analityków obawia się, że spadek ten może przerodzić się w bessę lub nawet krach na miarę pęknięcia bańki internetowej w 2000 r., jednak inni widzą w nim naturalną korektę po hossie napędzanej entuzjazmem wobec AI.

Statystyki wskazują, że korekty mogą mieć różne konsekwencje – 22 z 56 korekt od 1929 r. poprzedzało bessy, ale w 34 przypadkach rynek odbijał. Od 2010 r. większość korekt kończyła się silnym wzrostem – średnio o 18% w kolejnym roku. Ostatnia korekta z października 2023 r. poprzedziła aż 41% rajd.

Największe korekty w historii Wall Street

Jedną z najsłynniejszych korekt był krach z 1987 roku, gdy Dow Jones stracił 22,6% w ciągu jednego dnia – tzw. "czarny poniedziałek". W 2008 roku kryzys finansowy doprowadził do spadku S&P 500 o 56% od szczytu do dna bessy. Pandemia COVID-19 w 2020 roku spowodowała rekordową, 34-procentową przecenę w zaledwie miesiąc. Pomimo tych dramatycznych spadków, rynek zawsze się odbudowywał, co daje inwestorom nadzieję na powtórkę pozytywnego scenariusza również tym razem – pisze Statista.

Korekty na rynkach finansowych są naturalnym elementem cyklu giełdowego i zdarzają się średnio co 1-2 lata. Największe przeceny często wywołują panikę, ale długoterminowo rynek zwykle się odbudowuje. W 2011 roku indeks S&P 500 stracił 19% w kilka miesięcy z powodu obaw o dług publiczny USA. W 2018 roku rynek spadł o 20% w wyniku podwyżek stóp procentowych przez Fed. Dane historyczne pokazują, że po każdej większej korekcie następują solidne odbicia, co skłania wielu inwestorów do kupowania spadków.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Statista.com
oprac. Artur Patrzylas

Dziennikarz, redaktor i wydawca. W mediach internetowych pracuje już od dekady. Doktor kulturoznawstwa, absolwent socjologii i dziennikarstwa. Pisze przede wszystkim o makroekonomii, biznesie, rynkach finansowych oraz technologiach. Posiadaną wiedzę wykorzystuje w praktyce jako inwestor. Po godzinach namiętny czytelnik i kinoman.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrump zatopi amerykańską turystykę? Podróżni zaczynają bojkotować USA »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj