Taryfy dynamiczne. Co kwadrans inna cena prądu, nastawisz zmywarkę, kiedy będzie taniej

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 lutego 2024, 09:20
"Inteligentny" licznik energii elektrycznej
"Inteligentny" licznik energii elektrycznej/ShutterStock
O co chodzi w dynamicznych taryfach za prąd? Od sierpnia 2024 roku polscy dostawcy energii będą musieli poszerzyć swoją ofertę dla gospodarstw domowych o taryfy uwzględniające aktualne notowania energii na warszawskiej giełdzie. Oznacza to, że prąd może za 15 minut kosztować mniej (lub więcej) niż w danym momencie. Użytkownik może dostosować się do tych cen i ładować samochód elektryczny albo nastawiać pranie wtedy, kiedy są najniższe.

Wraz z końcem czerwca wygasną tarcze, które chroniły Polaków przed wysokimi cenami energii elektrycznej. W grudniu Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził realne taryfy, co odczujemy, kiedy dostaniemy lipcowe rachunki.

Jak podaje Business Insider, ceny energii oferowanej przez cztery największe firmy - Tauron, PGE, Enea i Energa - wynoszą 739,3 zł za 1 MWh. To znacznie więcej niż płacimy obecnie i w wakacje z pewnością to odczujemy: BI sugeruje, że będziemy się musieć liczyć z rachunkiem wyższym o 100 zł miesięcznie.

Jednak dla części odbiorców w sierpniu udostępniona zostanie alternatywa - zamiast płacić rachunki ustalone z góry na cały rok, będą mogli skorzystać z tzw. taryfy dynamicznej. Jak już zostało wspomniane, jest ona korygowana co kwadrans, z uwzględnieniem aktualnych notowań na warszawskiej giełdzie. Można więc wstawić pranie, nastawić zmywarkę czy doładować samochód elektryczny wtedy, kiedy jest najniższa. To może być opłacalne, jeśli dostosujemy swoje codzienne nawyki do nowych warunków i będziemy się trzymać reżimu korzystania z energii elektrycznej tylko wtedy, kiedy jest najtańsza.

Nie wszyscy jednak będą mogli skorzystać z tej opcji. Warunkiem jest posiadanie licznika zdalnego odczytu. Tzw. inteligentne liczniki to wśród polskich użytkowników nadal rzadkość - pod koniec 2023 roku posiadało go tylko 15 proc. odbiorców. URE szacuje, że do końca 2024 roku ten odsetek wzrośnie do 35 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj