Chodzi o podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC), który w praktyce dotyczy m.in. zakupu rzeczy ruchomych od osób prywatnych – na przykład samochodu, motocykla, sprzętu elektronicznego czy droższego wyposażenia domu. Dziś, jeśli wartość rynkowa takiej rzeczy przekracza 1000 zł, nabywca ma obowiązek złożyć deklarację PCC-3 i zapłacić 2 proc. podatku.

Ministerstwo Finansów chce zmian w PCC. Projekt ustawy już gotowy

Resort finansów przedstawił założenia zmian, które znalazły się w projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatkach i opłatach lokalnych oraz ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych (Numer projektu: UD372). Jak czytamy w opisie do przygotowanego przez resort finansów dokumentu:

„Stawka PCC w przypadku sprzedaży rzeczy ruchomych wynosi 2%. Oznacza to, że przy podstawie opodatkowania nieznacznie przekraczającej 1000 zł koszty rozliczenia podatku przez podatnika (koszt przesyłki pocztowej oraz przelewu), a także koszty postępowań podatkowych w przypadku nieuiszczenia podatku (koszt przesyłki oraz koszty osobowe), zbliżają się bądź przewyższają kwotę należnego podatku. Konieczność egzekwowania podatku od umów o niskiej wartości ich przedmiotu generuje po stronie organów egzekucyjnych koszty przewyższające kwotę podatku, co czyni go nieefektywnym fiskalnie.
Projektowana ustawa ma charakter deregulacyjny i dąży do zwiększenia przejrzystości systemu podatkowego, jak również będzie stanowić realizację projektowanego rządowego „Programu regulacyjnego na lata 2026-2028”, w części dotyczącej zmniejszania obciążeń administracyjnych.

To oznacza, że Ministerstwo Finansów wprost przyznaje: w przypadku niewielkich kwot koszty obsługi podatku mogą być wyższe niż sama należność. W efekcie zarówno podatnicy, jak i administracja skarbowa ponoszą nieproporcjonalne wydatki.

Limit 1000 zł bez zmian od 2001 r. Teraz ma być większy

Dziś obowiązuje zwolnienie z PCC dla sprzedaży rzeczy ruchomych, jeżeli podstawa opodatkowania nie przekracza 1000 zł. Problem w tym, że próg ten nie był zmieniany od ponad dwóch dekad.

Jak wskazano w projekcie: „Zgodnie z art. 9 pkt 6 ustawy z dnia 9 września 2000 r. o podatku od czynności cywilnoprawnych (Dz. U. z 2024 r. poz. 295 oraz z 2025 r. poz. 680 i 1556), zwalnia się od PCC sprzedaż rzeczy ruchomych, jeżeli podstawa opodatkowania nie przekracza 1000 zł. Ustawa weszła w życie 1 stycznia 2001 roku i podstawa opodatkowania (wartość rynkowa rzeczy) uprawniająca do zwolnienia od PCC umowy sprzedaży nie była od tego czasu zmieniania. Celem zwolnienia od PCC sprzedaży rzeczy ruchomych, jeżeli podstawa opodatkowania nie przekracza 1000 zł, jest nieobejmowanie podatkiem zakupów o relatywnie niewielkiej wartości, dokonywanych przez osoby prywatne.
Stawka PCC w przypadku sprzedaży rzeczy ruchomych wynosi 2%. Oznacza to, że przy podstawie opodatkowania nieznacznie przekraczającej 1000 zł koszty rozliczenia podatku przez podatnika (koszt przesyłki pocztowej oraz przelewu), a także koszty postępowań podatkowych w przypadku nieuiszczenia podatku (koszt przesyłki oraz koszty osobowe), zbliżają się bądź mogą przewyższać kwotę należnego podatku. Konieczność egzekwowania podatku od umów o niskiej wartości ich przedmiotu generuje po stronie organów egzekucyjnych koszty przewyższające kwotę podatku, co czyni go nieefektywnym fiskalnie.

„W celu urealnienia kwoty zwolnienia proponuje się podniesienie limitu zwolnienia sprzedaży rzeczy ruchomych z 1000 zł do 3000 zł, co pozytywnie wpłynie na uwolnienie od podatku drobnego obrotu nieprofesjonalnego. Zaproponowane w projekcie podniesienie limitu zwolnienia sprzedaży rzeczy ruchomych od PCC do 3000 zł jest efektem skalibrowania tej „niewielkiej” wartości przyjmowanej przy zwolnieniu z PCC umów sprzedaży, z uwzględnieniem skumulowanego wzrostu cen, które od 2001 r. wzrosły o blisko 111%, oraz wzrostu siły nabywczej obywateli, wyrażającego się we wzroście przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej o 297%” - czytamy w projekcie autorstwa MF.

Kto skorzysta na zmianie limitu zwolnienia z PCC?

Jeśli propozycje wejdą w życie, limit zwolnienia z PCC wzrośnie z 1000 zł do 3000 zł. W praktyce oznacza to, że osoby kupujące od osób prywatnych rzeczy o wartości do 3000 zł nie będą musiały składać deklaracji PCC-3 ani płacić 2 proc. podatku. Można więc powiedzieć, że najbardziej odczują to osoby kupujące używane:

  • rowery elektryczne,
  • sprzęt RTV i AGD,
  • meble,
  • telefony i komputery,
  • motocykle i tańsze samochody.

Zmiana ma odciążyć tzw. drobny obrót nieprofesjonalny, czyli transakcje między osobami fizycznymi, które nie prowadzą działalności gospodarczej. To właśnie te osoby – zgodnie z obecnymi przepisami – są zobowiązane do rozliczenia PCC, jeśli wartość przedmiotu przekroczy 1000 zł.

Deregulacja i mniej obowiązków

Projekt ma charakter deregulacyjny i wpisuje się w zapowiedzi upraszczania systemu podatkowego. Podniesienie limitu oznacza mniej formalności, mniej deklaracji i mniejsze ryzyko, że po czasie skarbówka upomni się o zaległy podatek wraz z odsetkami. Dla budżetu państwa zmiana – jak wskazuje uzasadnienie MF – nie powinna być dotkliwa, bo w przypadku niskich kwot koszty egzekucji i obsługi często przewyższają wpływy z podatku.

Teraz projekt musi przejść dalszą ścieżkę legislacyjną. Jeśli proponowane przepisy zostaną uchwalone, tysiące kupujących uniknie obowiązku zapłaty podatku przy zakupach do 3000 zł.

Podstawa prawna

Projekt ustawy o zmianie ustawy o podatkach i opłatach lokalnych oraz ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych. Numer projektu: UD372. Planowany termin przyjęcia projektu przez RM: II kwartał 2026 r.