Amerykański dolar (USD)

Pierwszy kwartał br. przyniósł umocnienie dolara amerykańskiego. Szybki postęp szczepień i wdrożenie pakietu fiskalnego Joego Bidena o wartości 1,9 bln USD sprawiły, że zaczęto oczekiwać szybszego i silniejszego odbicia gospodarczego. Marcowa prognoza Fedu zakłada, że w 2021 r. PKB w USA zwiększy się o 6,5%. Spodziewany przez rynek silny wzrost w połączeniu z oczekiwaną wyższą inflacją przełożył się na podbicie rentowności amerykańskich obligacji, co dodatkowo wsparło amerykańską walutę.

Drugi kwartał wygląda zupełnie inaczej. Dolar przestał być walutą faworyzowaną przez inwestorów. Wpływ na to mają m.in. wzrost inflacji oraz oczekiwań inflacyjnych w połączeniu z utrzymującą się gołębią retoryką Fedu. Nastawienie decydentów amerykańskiej Rezerwy Federalnej sugeruje utrzymanie wyjątkowo akomodacyjnej – nastawionej na wspieranie gospodarczej odbudowy – polityki pieniężnej przez dłuższy czas. Stabilizacja rentowności obligacji również nie pomaga dolarowi, podobnie jak redukcja globalnego ryzyka covidowego, która jest czynnikiem niekorzystnym dla walut safe haven.

Dla zachowania dolara amerykańskiego najistotniejsze będzie tempo poprawy sytuacji gospodarczej, w tym w innych istotnych globalnych ośrodkach gospodarczych (szczególnie w Europie) oraz sygnały ze strony Rezerwy Federalnej. Naszym zdaniem zmiana na lepsze w zakresie szczepień na świecie i stopniowe znoszenie obostrzeń powinny sprawić, że różnica między sytuacją gospodarczą USA i wielu innych istotnych państw przestanie być znacząca. Spodziewamy się dalszego osłabienia dolara amerykańskiego w horyzoncie naszej prognozy. Oczekujemy, że kurs USD/PLN znajdzie się na poziomie 3,44 na koniec 2021 r. i 3,31 na koniec 2022 r., co wynika z prognoz dla EUR/USD oraz EUR/PLN.

Euro (EUR)

Pierwszy kwartał tego roku charakteryzował się słabością euro. Jego wyprzedaż względem innych głównych walut miała związek z kolejną falą zakażeń koronawirusem oraz utrzymaniem lub zwiększeniem pandemicznych restrykcji. W tym kontekście walucie nie pomagał wyjątkowo powolny postęp w zakresie szczepień w krajach Wspólnoty. To wszystko przełożyło się na utrzymanie stanu gospodarczej hibernacji. Gospodarka strefy euro po odbiciu w trzecim kwartale zeszłego roku ponownie doświadczyła dwóch kwartałów spadku, pieczętując tym samym stan recesji o podwójnym dnie.

Drugi kwartał przyniósł wyraźne przyspieszenie tempa szczepień, co w połączeniu z wcześniejszymi ograniczeniami pozwoliło na poprawę sytuacji covidowej i rozpoczęcie stopniowego znoszenia obostrzeń. Rozbudziło to nadzieje na szybsze odbicie w gospodarce i przełożyło się na redukcję różnicy w postrzeganiu strefy euro względem krajów takich jak USA czy Wielka Brytania.

Sądzimy, że różnica ta nie powinna istotnie się zwiększać w kolejnych kwartałach. Między innymi ze względu na wspomnianą poprawę sytuacji oraz oczekiwane przez nas osłabienie amerykańskiej waluty zakładamy wzrost kursu EUR/USD do poziomu 1,25 na koniec 2021 r. i 1,27 na koniec 2022 r. Nasza prognoza dla złotego zakłada zaś spadek kursu EUR/PLN do 4,30 na koniec 2021 r. i 4,20 na koniec 2022 r.

Funt brytyjski (GBP)

Funt brytyjski w pierwszym kwartale br. radził sobie nadzwyczaj dobrze, w czym zdecydowanie pomogło to, że Wielka Brytania stała się liderem wśród krajów rozwiniętych w zakresie tempa szczepień. Szybkie zaszczepienie znacznej części populacji sprawiło, że przybliżyły się perspektywy poprawy sytuacji gospodarczej na Wyspach. Umożliwiło stopniowe znoszenie obostrzeń, które następowało szybciej niż w kluczowych krajach strefy euro. Obecny rok powinien charakteryzować się silnym wzrostem gospodarczym. Majowa prognoza Banku Anglii zakłada, że wzrost PKB w 2021 r. wyniesie 7,25%.

Brytyjska waluta w ostatnich miesiącach radziła sobie lepiej, niż zakładaliśmy. Spodziewamy się, że w dalszej części roku funt powinien pozostać silny, zwłaszcza w relacji do dolara amerykańskiego. Uważamy jednocześnie, że mało prawdopodobne jest powtórzenie wyjątkowo dobrej passy z pierwszych miesięcy br., gdyż zmniejszają się różnice między Wielką Brytanią a innymi krajami rozwiniętymi (szczególnie ze strefy euro). Tyczy się to zarówno stopnia wyszczepialności oraz znoszenia obostrzeń, jak i wzrostu aktywności gospodarczej. Niemniej w związku głównie z oczekiwaną przez nas aprecjacją złotego zakładamy jednocześnie, że kurs GBP/PLN znajdzie się zauważalnie niżej niż obecnie, na poziomie 4,88 na koniec 2021 r. i 4,80 na koniec 2022 r.

Frank szwajcarski (CHF)

Frank szwajcarski w pierwszym kwartale br. doświadczył wyraźnego osłabienia: w parze z euro kurs znalazł się najniżej od lipca 2019 r. Oprócz poprawy sentymentu do ryzyka (niekorzystnej dla walut safe haven) na walutę negatywnie oddziaływał wzrost rentowności amerykańskich obligacji, który przełożył się na spadki cen tych aktywów, które nie generują strumieni dochodów – albo są one niskie lub wręcz ujemne. Jednym z flagowych aktywów tego typu jest właśnie frank szwajcarski.

Drugi kwartał przyniósł stabilizację na rynku obligacji w USA oraz wyraźnie lepszy sentyment względem walut europejskich w związku z poprawą sytuacji covidowej. Ów trend objął również franka szwajcarskiego, który był w stanie odrobić niewielką część strat i dotychczas w drugim kwartale radzi sobie wyraźnie lepiej od innych walut safe haven – dolara amerykańskiego i jena japońskiego. Zmiany w danych Szwajcarskiego Banku Narodowego o depozytach na żądanie sugerują, że w ostatnich tygodniach bank centralny dość intensywnie interweniował w celu przeciwdziałania aprecjacji krajowej waluty.

Zakładamy, że dalsza poprawa sentymentu w zakresie sytuacji covidowej i związane z tym odbicie w globalnej gospodarce sprawią, że inwestorzy będą patrzeć coraz mniej przychylnie na waluty safe haven. Już teraz można dostrzec zmianę w ich postrzeganiu, obserwując zmiany zachodzące w rynkowych statystykach – w tym danych Commodity Futures Trading Commission o pozycjonowaniu spekulantów, które w ostatnim czasie po ponad roku zmieniło się na negatywne dla franka. Oczekujemy, że na koniec 2021 r. kurs EUR/CHF znajdzie się na poziomie 1,11 i osiągnie 1,12 na koniec 2022 r. Oznacza to, że spodziewamy się kursu CHF/PLN na poziomie odpowiednio 3,87 i 3,75 na koniec tego i przyszłego roku.

Prognozy walutowe / Materiały prasowe

Autorzy: Enrique Diaz-Alvarez, Matthew Ryan, Roman Ziruk – analitycy Ebury