Forsal logo

Złoty nadal blisko 4,60. Inwestorzy czekają na decyzję Fed

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 lipca 2021, 16:59
Notowania walut, forex, wykresy
<p>Notowania walut</p>/ShutterStock
Środowy komunikat Fed może przejściowo wywołać wyższą zmienność na rynku, jednak nie powinien znacznie wpłynąć na jego obraz - ocenił w rozmowie z PAP Biznes analityk rynków finansowych Banku Millennium Mateusz Sutowicz. Z tego względu jego zdaniem kurs EUR/PLN powinien nadal bezskutecznie testować poziom 4,60. Z kolei rentowności 10-letnich SPW powinny wracać na niższe poziomy po środowym wybicu.

"Na rynku walutowym trwa scenariusz dobrze nam znany od prawie dwóch tygodni, czyli próby przebicia poziomu 4,60/EUR, które konsekwentnie kończą się niepowodzeniem. Dodatkowo przed środowym Fed, które jest wydarzeniem dnia, mamy uspokojenie zmienności" - powiedział Mateusz Sutowicz.

Zwrócił uwagę, że w środę o godz. 20.00 poznamy decyzję Fed dot. stóp procentowych, po której będzie miała miejsce konferencja prezesa Jerome Powella.

"Tradycyjnie inwestorzy będą zwracali szczególną uwagę na słownictwo użyte w komunikacie i na konferencji i nawet kosmetyczne zmiany mogą być źródłem podwyższonej zmienności. Zakładamy jednak, że powtórzone zostaną tezy z półrocznego raportu przed Kongresem, przez co ogólny wpływ posiedzenia na rynek powinien być niewielki" - wskazał.

"Na krajowym rynku oczekujemy kolejnych prób wybicia się EUR/PLN powyżej bariery 4,60. Zakładając, że nastroje nie ulegną znacznemu pogorszeniu, spodziewamy się że będą one nieudane. Złoty wchodzi w trudny dla siebie miesiąc, w którym czynniki polityczne mogą wywoływać presję na jego osłabienie, przez co EUR/PLN pozostanie w okolicy 4,60" - ocenił

W środę po południu kurs EUR/PLN wrócił do poziomu odniesienia tuż poniżej poziomu 4,60, po tym jak w ciągu dnia był w okolicy 4,59. USD/PLN rośnie o 0,2 proc. i jest blisko 3,90, a EUR/USD idzie w dół o 0,2 proc. i jest poniżej 1,18.

RYNEK DŁUGU

"Na krajowym rynku długu mamy bardzo silne wystromienie krzywej rentowności, w wynik stabilizacji krótkiego końca i potężnego wzrostu na długim. Częściowo jest to związane ze zmianą benchmarku. Jednak podwyższona zmienność jest także charakterystyczna dla końca miesiąca, z uwagi na optymalizację podatku bankowego. Teraz widać, że banki nie potrzebują tyle obligacji o długiej zapadalności"

"Spodziewamy się, że perturbacje związane z bieżącą wyceną są chwilowe i niedługo powinny się normalizować. W kolejnych dniach rentowności 10-latek powinny zatem zniżkować" - dodał.

W środę po południu rentowności amerykańskich obligacji 10-letnich są niemal 3 pb wyżej, na poziomie 1,261 proc., a niemieckich idą w dół o blisko 1 pb do -0,449 proc.

*Nastąpiła zmiana benchmarku obligacji 2-letnich z OK423 oraz 10-letnich z DS1030

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj