Co, jeśli Rosja zaatakuje Polskę? Generał kreśli zaskakujący scenariusz

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 listopada 2025, 14:24
Co, jeśli Rosja zaatakuje Polskę? Amerykański generał widzi jeden scenariusz
Co, jeśli Rosja zaatakuje Polskę? Generał kreśli zaskakujący scenariusz/ShutterStock
Były dowódca armii USA w Europie, generał Ben Hodges, uważa, że gdyby Rosja w 2025 roku zaatakowała Polskę w taki sam sposób, jak napadła na Ukrainę, spotkałaby ją miażdżąca klęska. – W ciągu pierwszych godzin Królewiec przestałby istnieć, a wszystkie rosyjskie obiekty, zarówno tam, jak i w Sewastopolu, zostałyby zniszczone – stwierdził w rozmowie z "Vot Tak".

Atak Rosji na Polskę. Amerykański generał mówi, jaka byłaby reakcja NATO

Generał Ben Hodges, były dowódca amerykańskich sił lądowych w Europie, ocenił, że ewentualny atak Federacji Rosyjskiej na państwo członkowskie NATO spotkałby się z błyskawiczną i zdecydowaną odpowiedzią Sojuszu Północnoatlantyckiego. Podkreślił, że scenariusz taki różniłby się diametralnie od tego, co obserwujemy podczas wojny w Ukrainie.

Gdyby Rosja w 2025 roku zaatakowała Polskę tak samo, jak zaatakowała Ukrainę, zostałaby zniszczona przez siły powietrzne NATO i wojska lądowe Sojuszu – stwierdził generał Hodges.

W jego opinii jednym z pierwszych celów NATO byłyby rosyjskie bazy wojskowe w obwodzie kaliningradzkim i w Sewastopolu. – W ciągu pierwszych godzin Królewca nie ma. Wszystkie rosyjskie obiekty są zniszczone. Tak samo jak wszelkie rosyjskie obiekty wojskowe w Sewastopolu – kontynuował generał.

Co, jeśli Rosja zaatakuje Polskę? Amerykański generał wieszczy druzgocącą porażkę

Generał Hodges zaznaczył, że ewentualny konflikt z Rosją nie przypominałby wojny w Ukrainie, gdyż kraje NATO posiadają pełną zdolność do natychmiastowego reagowania oraz środki odstraszania, które uniemożliwiłyby Moskwie prowadzenie długotrwałych działań ofensywnych.

Generał ocenił także w wywiadzie, że w 2014 roku, kiedy rozpoczął się konflikt ukraińsko-rosyjski, a Moskwa zaanektowała Krym, Ukraina była wspierana przez USA, Kanadę oraz Europę, jednak było też sporo krajów zbyt zależnych od dostaw rosyjskich surowców – gazu i ropy.

Ludzie mówili wtedy, aby nie dramatyzować, bo Rosja jest ważnym krajem, który ma broń jądrową – wspominał generał Hodges.

"Wojna mogłaby zakończyć się szybciej". Europa popełniła jeden błąd

Generał Hodges przekonuje, że gdyby NATO od początku wojny w Ukrainie jednoznacznie zadeklarowało pełne wsparcie dla Kijowa, sytuacja na froncie mogłaby wyglądać zupełnie inaczej.

Zamiast tego zmarnowaliśmy lata na rozmowy w stylu: "A co, jeśli Rosja użyje broni jądrowej? Może trzeba podjąć negocjacje?" – powiedział. – Gdyby Sojusz od razu zapowiedział, że zapewni Ukrainie wszystko, co niezbędne do przywrócenia suwerenności, wojna mogłaby zakończyć się szybciej – dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj