Na Polskę miały spaść bomby nuklearne. Dokument NATO ujawnił listę miast

Bomy nuklearne miały spaść na Polskę. Tajny dokument NATO ujawnił listę miast
Bomby nuklearne miały spaść na Polskę. Tajny dokument NATO ujawnił listę miast/ShutterStock
W 1962 roku świat stanął na krawędzi globalnej zagłady. Zimna wojna osiągnęła swoje apogeum, a napięcie między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim groziło wybuchem wojny nuklearnej. W samym środku tego konfliktu znajdowała się Polska. Dopiero po latach ujawniono dokumenty, z których wynika, że w razie wybuchu trzeciej wojny światowej miasta nad Wisłą byłyby celem atomowego ataku. Plan o kryptonimie SIOP-62 szczegółowo określał cele uderzeń, moc ładunków i skalę zniszczeń.

Ściśle tajne opracowanie zatytułowane "Studium wymagań broni nuklearnej strategicznego dowództwa lotniczego na rok 1959" ujawnił Pentagon. To efekt starań amerykańskiego NGO-su akademickiego National Security Archive (NSA).

Dokument zawiera listę 1,2 tys. celów w krajach bloku wschodniego i w Chinach. Amerykanie planowali zbombardowanie ich przy użyciu bomb nuklearnych, gdyby doszło do wybuchu III wojny światowej.

Głównym celem ataku miały się stać bazy lotnicze w ZSRR. Po zniszczeniu tamtejszego lotnictwa planowano też unieruchomienie infrastruktury transportowej i energetycznej państw Układu Warszawskiego, w tym Polski.

SIOP-62. Czym był plan globalnego ataku nuklearnego NATO?

Na początku lat 60. świat żył w cieniu atomowej zagłady. Po II wojnie światowej rozwój technologii zbrojeniowej nabrał zawrotnego tempa. Stany Zjednoczone dysponowały już nie tylko bombowcami strategicznymi B-52, ale też rakietami balistycznymi gotowymi do odpalenia z podziemnych silosów i atomowych okrętów podwodnych.

W obliczu takiej potęgi militarnej konieczne było stworzenie zintegrowanego planu działania. Tak powstał SIOP-62 (Single Integrated Operational Plan), czyli Zintegrowany Plan Operacyjny. Dokument zatwierdził prezydent Dwight Eisenhower pod koniec 1960 roku, a wszedł on w życie z 1 kwietnia 1961 roku.

Celem planu było sparaliżowanie potencjału militarnego i przemysłowego ZSRR oraz państw bloku wschodniego, w tym Polski. Zakładano, że w razie wybuchu wojny jądrowej uderzenia będą wymierzone w centra dowodzenia, węzły komunikacyjne i główne ośrodki przemysłowe.

Dlaczego Polska znalazła się na liście celów nuklearnych NATO?

Położenie geograficzne Polski od zawsze miało strategiczne znaczenie. W czasie zimnej wojny nasz kraj był jednym z filarów Układu Warszawskiego, pełniąc rolę pomostu między Związkiem Radzieckim a Europą Środkową.

W razie wybuchu konfliktu z NATO właśnie przez terytorium Polski miały przebiegać główne szlaki przerzutu wojsk i sprzętu radzieckiego. Przez Mazury, Mazowsze i Dolny Śląsk prowadziły korytarze umożliwiające szybkie przemieszczanie armii w kierunku Niemiec Wschodnich, Czechosłowacji i dalej – w stronę Europy Zachodniej.

Dla strategów NATO Polska była więc kluczowym zapleczem logistycznym i operacyjnym ZSRR. Atak nuklearny na polskie miasta w razie wybuchu III wojny światowej miał w praktyce odciąć Związek Radziecki od zachodnich sojuszników, pozbawić łączności i uniemożliwić błyskawiczną reakcję militarną.

Na polskie miasta miały spaść bomby nuklearne. Ujawniono listę

Według odtajnionych danych celem uderzeń miały być m.in.: Warszawa, Kraków, Wrocław, Gdańsk, Poznań, Łódź, Lublin, Szczecin, Białystok i Rzeszów.

W większości przypadków przewidywano użycie ładunków o mocy od 100 do 300 kiloton – czyli od sześciu do dwudziestu razy silniejszych niż bomba zrzucona na Hiroszimę.

Symulacje zniszczeń pokazują, jak przerażająca byłaby skala katastrofy:

  • Wrocław – ładunek o mocy 300 kiloton zrzucony w rejonie placu Dominikańskiego spowodowałby powstanie kuli ognia o promieniu 780 metrów. Fala uderzeniowa zdolna zburzyć betonowe budynki rozciągnęłaby się na ponad 1,4 km. Całe śródmieście – od placu Bema po Dworzec Główny – zostałoby zrównane z ziemią.
  • Warszawa – 300-kilotonowy ładunek w centrum miasta zniszczyłby obszar obejmujący Pałac Kultury, Aleje Jerozolimskie i okolice Wisły. Szacunkowo zginęłoby nawet 250 tysięcy ludzi.
  • Kraków i Nowa Huta – planowano dwa uderzenia – użycie ładunków o mocy 300 kiloton w rejon Nowej Huty i 100 kiloton w centrum Krakowa. Miasto spłonęłoby w ciągu kilku minut.
  • Gdańsk, Łódź, Poznań, Lublin, Olsztyn, Białystok, Rzeszów, Szczecin i wiele innych miast miałyby zostać trafione ładunkami o sile 100 kiloton.
  • Przejścia graniczne, takie jak Medyka, miały zostać trafione bombami 300 kilotonowymi, aby odciąć drogi zaopatrzenia Armii Czerwonej.

Polskie miasta były celem ataku nuklearnego. "To byłaby apokalipsa"

Gdyby plan SIOP-62 ziścił się Polska przestałaby istnieć jako państwo. Skutki uderzeń nuklearnych wykraczałyby daleko poza same eksplozje. – Nawet przy najlepszej organizacji obrony cywilnej, 80–90 procent ludności dużych miast zginęłoby w ciągu pierwszych godzin – podkreśla tłumaczy dr hab. Tomasz Pawłowski. – Ci, którzy przeżyliby falę uderzeniową, umieraliby w następnych dniach na choroby popromienne – dodaje.

Z perspektywy czasu plan SIOP-62 można uznać za produkt epoki całkowitego braku zaufania między supermocarstwami. Zarówno NATO, jak i Układ Warszawski przygotowywały własne plany "pierwszego uderzenia", w których kalkulowano nie tyle, czy zginą miliony ludzi, ale jak szybko zginą. – To byłaby apokalipsa, bez wątpienia. Skutki zniszczeń byłby trudne do wyobrażenia – powiedział dr hab. Marek Walencik, cytowany przez "Dziennik Zachodni".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski
Dziennikarz Forsal.pl specjalizujący się w tematach związanych z bezpieczeństwem i obronnością.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNa Polskę miały spaść bomby nuklearne. Dokument NATO ujawnił listę miast »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj