"W ostatnich dniach mieliśmy do czynienia z wyraźnym osłabieniem kursu złotego zarówno wobec euro, jak i dolara. Jest to związane z dwoma czynnikami. Z jednej strony jest to związane z jastrzębią polityką Fedu i innych banków centralnych, które podwyższają stopy procentowe w walce z inflacją i sygnalizują wolę wdrożenia restrykcyjnej polityki monetarnej w dłuższym terminie, nawet kosztem spowolnienia gospodarczego. Sygnalizowane przez NBP zbliżanie się do końca cyklu podwyżek, a nawet sygnały o jego zakończeniu nie działają na tym tle na korzyść złotego" - powiedział PAP Biznes Jarosław Kosaty.

"Drugi czynnik, który działa przeciwko złotemu to wzrost ryzyka geopolitycznego. Decyzja Rosji o przeprowadzeniu częściowej mobilizacji na wojnę z Ukrainą, a także informacja o przeprowadzeniu pseudoreferendów na części Ukrainy okupowanej przez Rosję oznacza, że wojna będzie trwała dłużej, a więc te wszystkie niekorzystne elementy, które oddziałują na rynki - jak wyższe ceny surowców - również będą oddziaływały przez dłuższy czas. W związku z tym potencjał recesyjny w Europie i na świecie rośnie - zarówno ze strony negatywnych czynników ekonomicznych spowodowanych przez dłuższą wojnę na Ukrainie, jak i przez jastrzębią politykę banków centralnych, które zdecydowały się na zwalczanie inflacji i walkę z zakotwiczaniem się oczekiwań inflacyjnych" - dodał.

Reklama

Ekonomista wskazał, że w takich uwarunkowaniach, pod wpływem podwyższonego ryzyka geopolitycznego i relatywnie gołębiej polityki NBP złoty raczej powinien tracić na wartości.

"Czynnikiem, który powstrzymuje tempo osłabienia złotego są koszty hedging’u, które nie sprzyjają obecnie grze przeciwko złotemu. To jest element który powoduje, że złoty nie jest bardzo słaby, natomiast jeśli RPP zdecyduje się na pauzę w podwyżkach stóp, to presja na złotego będzie rosła i prawdopodobieństwo ruchu powyżej poziomu 4,80, a potem 4,85 będzie wydatnie rosło" - powiedział Kosaty.

Ok. godz. 16.30 kurs EUR/PLN spada o 0,2 proc. do 4,7507, a USD/PLN idzie w górę o 0,06 proc. do 4,9145. Para EUR/USD zniżkuje z kolei o 0,29 proc. do 0,9664.

RYNEK DŁUGU

"W tym tygodniu oczekujemy wyższego odczytu inflacyjnego, co powinno sprzyjać dalszym wzrostom rentowności na krajowym rynku długu. W dodatku, w tym tygodniu mamy aukcję sprzedaży MF o zaplanowanej relatywnie wysokiej podaży" - powiedział ekonomista Santander Bank Polska.

"Z jednej strony mamy presję ze strony rynków głównych, na których rośnie inflacja, a banki centralne sygnalizują wolę kontynuacji agresywnych podwyżek stóp procentowych. Z drugiej strony, mamy nasze lokalne uwarunkowania - oczekiwaną wyższą inflację, planowaną aukcję obligacji oraz pojawiające się obietnice ws. ulg energetycznych czy dodatkowych podatków do ich sfinansowania. To wszystko pokazuje, że przyszłoroczny budżet może być bardzo napięty. Dodatkowo, wciąż mamy niepewną sytuację jak ostatecznie rozwinie się kwestia kryzysu gazowego w Europie na okresie zimowym. Te wszystkie elementy powinny w najbliższych tygodniach sprzyjać kontynuacji wzrostów krajowych rentowności zarówno na dłuższym, jak i na krótszym końcu krzywej" - dodał.

Na rynkach bazowych dochodowości amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych rosną o 6,8 pb. do 3,765 proc., a niemieckich idą w górę o 5,3 pb. do 2,087 proc.

poniedziałek poniedziałek piątek
16.30 9.50 15.26
EUR/PLN 4,7501 4,7562 4,7342
USD/PLN 4,9153 4,9126 4,8469
CHF/PLN 4,9722 4,9986 4,9645
EUR/USD 0,9664 0,9682 0,9768
PS1024 6,798 6,734 6,590
DS0727 7,02 6,89 6,66
DS0432 6,78 6,62 6,34

(PAP Biznes)

sar/ asa/