Bikini i amfetamina, czyli szukanie pracy w mediach społecznościowych

Ten tekst przeczytasz w 8 minut
15 kwietnia 2015, 06:23
Profil kandydatów z którymi rekruter kontaktował się przez media społecznościowe
Chęć do korzystania z mediów społecznościowych przy szukaniu pracy wykazują przede wszystkim osoby z wyższym wykształceniem (47 proc. deklaruje, że korzystało w tym celu z social mediów), urodzone między 1965 a 1980 rokiem (45,6 proc.). Mimo większej penetracji social media w grupie urodzonych po 1981 roku, tylko 36,4 proc. szukało za ich pośrednictwem pracy. <br> - Są to przede wszystkim ludzie młodzi, ale jednocześnie mogący pochwalić się pewnymi doświadczeniami zawodowymi i wykształceniem - tłumaczy Krzysztof Inglot, Pełnomocnik Zarządu Work Service/Forsal.pl
Człowiek z wyższym wykształceniem, urodzony między 1965 a 1981, który pracuje i nie pisze na Facebooku o narkotykach, ma statystycznie największe szanse znalezienia pracy przez media społecznościowe.

.

2145421-w-jaki-sposob-kandydaci-korzystaja.jpg
Według raportu przygotowanego przez Glassdoor pracownicy coraz mocniej polegają na mediach społecznościowych przy szukaniu pracy. Ponad 79 proc badanych pracowników chętnie szuka pracy poprzez media społecznościowe.
2145357-profil-kandydatow-szukajacych.jpg
- To, że branża rekrutacyjna, poszukując kandydatów na pracowników, jest tak aktywna w mediach społecznościowych nie powinno dziwić – mówi Michał Gołgowski, Permanent Placement Director w Adecco Poland – Dla coraz większej grupy uczestników rynku pracy Facebook, LinkedIn, czy Twitter to istotna część rzeczywistości. Social media to skarbnica wiedzy o kandydatach.
2145373-do-czego-rekruterzy-wykorzystuja.jpg
Popularność pokrywa się ze skutecznością tego kanału przy szukaniu pracy. Spośród osób urodzonych między 1965 a 1980 rokiem 46,8 proc deklaruje, że rekruter się z nimi kontaktował za pośrednictwem social media. Ludzie z wyższym wykształceniem są otrzymują także więcej ofert pracy. W social media pracy szukają przede wszystkim ludzie już zatrudnieni – ponad 44 proc. pracowników przyznało, że szuka w tym kanale pracy. Wśród bezrobotnych odsetek ten wynosił 32,1 proc. a wśród poszukujących pierwszej pracy – 25 proc.
Sprawdzić i zachęcić kandydata
Według badania Adecco 67,4 proc. rekrutujących sprawdza kandydatów w mediach społecznościowych a 64 proc. stara się pozyskać pracowników, którzy nie szukają aktywnie zatrudnienia. Najmniej firm (48,8 proc.) wykorzystuje social media do szukania referencji od kandydatów.
Rekrutacja a reputacja
- Zakładając profil w kanałach społecznościowych typu LinkedIn czy GoldenLine nie należy zapominać o umiejętnym zarządzaniu swoją obecnością w mniej formalnych serwisach jak Facebook, czy Twitter – podkreśla Ingot - Zalecane jest zachowanie pewnych zasad prywatności i nie udostępnianie zbyt szeroko prywatnych treści. Dzięki temu nie będziemy musieli obawiać się o zachwianie profesjonalnego wizerunku. Na pewno warto, żeby kandydaci na bieżąco aktualizowali swoje dane, a ich wizerunek był spójny, użyteczny z punktu widzenia rekrutera i zgodny z rzeczy¬wistością.
Praca raczej dla grzecznych
Media społecznościowe mogą także przekreślić szansę kandydata na otrzymanie pracy. Rekruterzy wskazują, że publiczne komentarze dotyczące kontrowersyjnych tematów, takich jak narkotyki albo publikowane na profilu treści sugerujące, że kandydat łamał zasady obowiązujące w miejscu pracy, mają zdecydowanie negatywny wpływ na ocenę. Stosunkowo niewielu ankietowanych wskazało, że kontrowersyjne zdjęcia, na przykład z imprez, mają wpływ na zatrudnienie. Ankietowani zgadzają się, że nieformalne zdjęcia, na przykład w kostiumie kąpielowym, nie mają wpływu na zatrudnienie.
1627986-biznesmen.jpg
Wysyłanie wiadomości z podsumowaniem spotkania i podziękowaniem za rozmowę rekrutacyjną to w Polsce nadal mało popularna praktyka, więc pozwoli ci łatwo wyróżnić się na tle innych kandydatów. Według badań Career Builder, jednego z największych amerykańskich portali pracy, 22 proc. managerów HR jest mniej skłonnych do zatrudnienia osoby, która nie podziękowała za spotkanie. Dlaczego warto napisać do rekrutera i co dodać w tej wiadomości? Odpowiedzi znajdziesz w tekście "
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj