W niecałą minutę od zera do 1600 km/h. Takie przyśpieszenie będzie miał
Bloodhound SSC, najszybszy pojazd lądowy na ziemi. W tym tygodniu, w
londyńskim Canary Wharf, nastąpiła oficjalna prezentacja naddźwiękowej
maszyny.
W niecałą minutę od zera do 1600 km/h. Takie przyśpieszenie będzie miał Bloodhound SSC, najszybszy pojazd lądowy na ziemi. W tym tygodniu, w londyńskim Canary Wharf, nastąpiła oficjalna prezentacja naddźwiękowej maszyny.
Bloodhound SSC to brytyjski naddźwiękowy pojazd lądowy, który w 2016 r. ma ustanowić światowy rekord prędkości pojazdów naziemnych. Badania nad projektem i jego budowa trwają od ośmiu lat z udziałem ponad 350 firm i uniwersytetów.
Pojazd, bo trudno tę konstrukcję nazwać samochodem, ma moc 135 tysięcy koni mechanicznych. To sześć razy więcej od mocy wszystkich bolidów stojących na starcie do wyścigu Formuły 1. Moc jednostek napędowych Bloodhound SSC pozwoli rozpędzić go do 1000 mil na godzinę (1609 km/h).
W konstrukcji zamontowano silnik z myśliwca odrzutowego, elementy z technologii rakietowej oraz silnik bolidu wyścigowego o mocy 800 KM.
Próba ustanowienia rekordu ma odbyć się na specjalnie do tego przygotowanym torze w Republice Południowej Afryki.
Auto w ciągu dwóch minut ma rozpędzić się do 1600 kilometrów na godzinę i ponownie zatrzymać, przejeżdżając w tym czasie dystans 20 kilometrów.
Bloodhound SSC to nie tylko samochód wyścigowy, jest to również naddźwiękowe studio telewizyjne. W aucie wbudowanych jest 12 kamer, w tym dwie w środku kokpitu, które będą na żywo transmitować co dzieje się w bolidzie podczas próby.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Powiązane
Zobacz
|
