Pięć sekretów rekrutera. Bezcenne, jeśli szukasz pracy

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
5 marca 2016, 07:40
Zastanawiasz się, jak podejść rekrutera? Nie warto. Ci najlepsi nie dadzą się złapać na żadne sztuczki. Lepiej zastosować się do kilku sprawdzonych metod.

Zastanawiasz się, jak podejść rekrutera? Nie warto. Ci najlepsi nie dadzą się złapać na żadne sztuczki. Lepiej zastosować się do kilku sprawdzonych metod.

Na początek zaimponuj robotowi
Niektórzy rekruterzy i pracodawcy używają specjalnych programów, które pomagają im wybrać spośród wielu podań te, którym warto się przyjrzeć. Analizują je pod kątem tego, w jakim stopniu odpowiadają na potrzeby, wynikające z opisu stanowiska. Ważne są zatem tzw. słowa klucze. Przygotowując podanie, trzeba użyć kilku słów typowych w danej branży i pojawiających się ofercie.
Dobrze się przygotuj
Doskonałe kwalifikacje i bogate doświadczenie zawodowe to podstawa. Ale nawet najlepsze papiery nie pomogą, jeśli wykażemy się ignorancją. Do napisania podania i rozmowy trzeba się dobrze przygotować. Kluczowe jest przeprowadzenie dochodzenia o potencjalnym pracodawcy. Czytamy oczywiście to, co zamieszcza na firmowej stronie internetowej, ale też przeszukujemy sieć. Szukamy na portalach społecznościowych i branżowych informacji o zasadach i wartościach, jakimi kieruje się firma. Do nich odnosimy się w aplikacji i podczas rozmowy. Zawsze na końcu decyduje człowiek. A ten kieruje się własnym osądem. Wspólne wartości pomogą zbudować nić porozumienia i sympatii.
Policz i wytłuść osiągnięcia
Nawet najlepsze podanie może zagubić się wśród wielu innych. Ale jest pewien trik, który pomoże temu zapobiec - liczby. Dobrze jest przeliczyć swoje osiągnięcia i doświadczenie na procenty i kwoty. To naprawdę działa. Może np. podać wysokość budżetu, jakim się zarządzało, liczbę podwładnych albo procent, o jaki zredukowało się koszty. Trzeba tylko zachować umiar, by CV nie zamieniło się w sprawozdanie finansowe.
Przypominaj się regularnie
Wysłałeś CV i cisza? To jeszcze nie powód to nerwów. Najlepsi rekruterzy nie działają pochopnie. „Jeżeli akurat nie prowadzimy rekrutacji na konkretne stanowisko, zachowujemy CV w naszej bazie. Staramy się jak najlepiej połączyć kandydata z posadą, a to może potrwać.” – dodaje ekspert MonsterPolska.pl. Jeśli więc oferty nie ma od razu, nie musi to oznaczać najgorszego. Warto jednak regularnie dzwonić, by się przypominać.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Inne
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj