Przez lata grupa Wyszehradzka była raczej pojęciem geograficznym niż politycznym. Między krajami grupy następuje obecnie zbliżenie polityczne. Czy możliwe jest pogłębienie także integracji gospodarczej? By odpowiedzieć na to pytanie, warto przyjrzeć się gospodarkom czterech państw grupy.
.
Kraje grupy Wyszehradu zamieszkuje 64,3 mln osób, co stanowi 12,7 proc. ludności Unii Europejskiej. W roku 2015 wytworzyły one razem PKB (w cenach bieżących) o wartości 781,5 mld euro, czyli 5,3 proc. PKB Unii Europejskiej. Eksport grupy V4 (zarówno wewnątrz Unii, jak i poza nią) wyniósł 484,4 mld euro, czyli 9,9 proc. eksportu wszystkich krajów Unii.
Polska jest zdecydowanie największym krajem grupy V4. Na nasz kraj przypada 60 proc. ludności czwórki wyszehradzkiej i 55 proc. łącznego PKB.
Historia transformacji w krajach grupy V4 była podobna, aczkolwiek występowały pewne różnice dotyczące polityki gospodarczej, które rzutowały na tempo wzrostu. Zdecydowanym liderem okazała się Polska, której PKB jest dziś ponad 2-krotnie wyższe niż w ostatnim roku przed rozpoczęciem transformacji. Maruderem są Węgry, których kolejne rządy – lewicowe i prawicowe stymulowały konsumpcję, kosztem obniżania inwestycji i powiększania długu publicznego.
Czechy dopiero w drugiej połowie 2013 roku wyszły z długotrwałej recesji, która była wynikiem polityki oszczędnościowej oraz złej koniunktury w krajach Europy Zachodniej. Rząd Petra Necasa (sprawował urząd od lipca 2010 do lipca 2013 r.) podniósł podatki i obciął wydatki inwestycyjne, co pozwoliło obniżyć deficyt i dług publiczny i stworzyć dobre warunki do ekspansji gospodarczej, która trwa od roku 2014. W ubiegłym roku Czechy osiągnęły najwyższy wzrost w regionie. Stabilna gospodarka została doceniona przez rynki finansowe – rentowność obligacji rządowych jest niższa niż niemieckich.
Rząd węgierski, na którego czele od 2010 roku stoi Viktor Orban próbuje prowadzić nieortodoksyjną politykę gospodarczą, której celem jest przyspieszenie wzrostu i zrównoważenie gospodarki. Sektor finansów publicznych został częściowo zrównoważony, dzięki przejęciu przez państwo oszczędności funduszy emerytalnych, a także podniesieniu podatków. Przychody sektora instytucji rządowych i samorządowych wzrosły z 44,3 proc. PKB w roku 2011 do 48,7 proc. PKB w roku 2015. Obniżone zostały podatki dochodowe, lecz podniesiony VAT do najwyższego poziomu w Unii Europejskiej – 27 proc.
Pomimo obecności w strefie euro gospodarka słowacka dość dobrze zniosła światowy kryzys finansowy. Inaczej niż większość krajów strefy euro nie zanotowała w roku 2012 drugiej recesji. Wprawdzie wzrost gospodarczy jest wyraźnie niższy niż przed rokiem 2008, ale i tak jest jednym z najwyższych w Europie.
W ostatnich pięciu latach polska gospodarka, mimo wyraźnego spowolnienia w porównaniu z okresem sprzed 2008 roku, rozwijała się najszybciej spośród gospodarek grupy V4. W ciągu pięciu lat urosła o 15,7 proc., gospodarka słowacka o 12,4 proc., węgierska o 8,8 proc., czeska o 7,2 proc. Polska uniknęła w tym okresie recesji, aczkolwiek w roku 2013 była blisko niej.
Kraje grupy V4 łączy historia, ale także gospodarcza. Czechy, Słowacja i Węgry, były przez kilkaset lat częścią Cesarstwa Austriackiego, a wraz z Polską przez kilkadziesiąt lat wchodziły w skład organizacji gospodarczej RWPG. Czechy i Słowacja były w XX wieku jednym państwem. Więzi handlowe między krajami V4 powinny być zatem bardzo silne.
Dla wszystkich tych krajów najważniejszym partnerem są jednak Niemcy, których udział zarówno w eksporcie, jak i imporcie krajów grupy wyszehradzkiej jest z reguły kilkakrotnie większy niż kolejnych partnerów. Na Niemcy przypada jedna czwarta obrotów handlowych Polski, 27 proc. obrotów Węgier i Czech i 20 proc. obrotów handlowych Słowacji.
Silne więzy handlowe łączą jedynie Czechy i Słowację, kraje które dopiero przed 23 laty się rozdzieliły. I dla nich jednak Niemcy to partner numer 1. Dla Słowacji Czechy są drugim najważniejszym partnerem zarówno w eksporcie, jak w imporcie, dla Czech Słowacja jest drugim największym odbiorcą ich towarów, ale zaledwie 4,7 proc. czeskiego importu pochodzi ze Słowacji.
W Czechach na pierwszym miejscu w końcu 2014 roku (danych za rok 2015 jeszcze Narodowy Bank Czech nie opublikował) jest kapitał holenderski, a na kolejnych: austriacki, niemiecki, luksemburski, francuski, szwajcarski, cypryjski, słowacki, amerykański. Polskie inwestycje do końca roku 2014 wyniosły w Czechach 1314 mld euro, co stawia nas na 13 miejscu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: obserwatorfinansowy.pl
Powiązane
Zobacz
|
