Wicepremier Mateusz Morawiecki zaznaczył w czwartek w Mielcu (Podkarpackie), że wybór śmigłowców dla wojska powinien "służyć polskiej armii i polskiemu przemysłowi". Podkreślił przy tym, że za wybór śmigłowców odpowiada MON.
Wicepremier Mateusz Morawiecki zaznaczył w czwartek w Mielcu (Podkarpackie), że wybór śmigłowców dla wojska powinien "służyć polskiej armii i polskiemu przemysłowi". Podkreślił przy tym, że za wybór śmigłowców odpowiada MON.
Minister rozwoju i finansów w czwartek odwiedził zakłady PZL Mielec, w których produkowany jest m.in. śmigłowiec Black Hawk.
Pytany podczas konferencji o wybór śmigłowców dla polskiej armii, Morawiecki podkreślił, że za przetarg odpowiada Ministerstwo Obrony Narodowej. "Moje spojrzenie jest takie, żeby wybór służył przede wszystkim polskiej armii, bo to bezpieczeństwo, i polskiemu przemysłowi, rozwojowi gospodarczemu kraju" – powiedział.
Zaznaczył, że przygotowania do przetargu "toczą się we właściwy sposób", żeby przetarg "odbył się w jak najbardziej obiektywny sposób, na obiektywnych zasadach".
Na początku października br. Ministerstwo Rozwoju, które prowadziło negocjacje offsetowe, poinformowało o zakończeniu rozmów ws. śmigłowców Airbus Helicopters H225M Caracal, uznając dalsze rozmowy za bezprzedmiotowe. Według rządu oferta Airbusa nie uwzględniała interesów ekonomicznych i bezpieczeństwa Polski, a wartość proponowanego offsetu była niższa od oczekiwanej. Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz zapowiedział, że Wojskom Specjalnym zostaną w najbliższych miesiącach dostarczone maszyny Black Hawk.
Pod koniec października MON poinformowało, że w ramach pilnej potrzeby operacyjnej zamierza za miliard złotych kupić śmigłowce dla wojska, a do rozmów z Inspektoratem Uzbrojenia zaproszono trzy podmioty, które uczestniczyły w ostatnim przetargu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zobacz
|
