Dotychczasowy model wzrostu gospodarczego Polski wyczerpuje się. Co trzeba zmienić? [RAPORT]

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
27 grudnia 2025, 08:42
Dotychczasowy model wzrostu gospodarczego Polski wyczerpuje się. Co trzeba zmienić? [RAPORT]
Dotychczasowy model wzrostu gospodarczego Polski wyczerpuje się. Co trzeba zmienić? [RAPORT]/Shutterstock
Wyczerpuje się dotychczasowy model wzrostu gospodarczego Polski, a tempo doganiania najbogatszych gospodarek Europy wyraźnie słabnie - uważają analitycy Warsaw Enterprise Institute. Ich zdaniem, utrzymanie dynamiki wzrostu PKB wymaga jakościowej zmiany modelu rozwoju gospodarczego.

Dotychczasowy model wzrostu właśnie się wyczerpuje

Eksperci Instytutu zauważyli, że po trzech dekadach przyspieszonego rozwoju, Polska znalazła się w miejscu, które jeszcze niedawno wydawało się odległym marzeniem. Jednak w ich najnowszym raporcie - „Bilans Otwarcia” ocenili, że „dotychczasowy model wzrostu właśnie się wyczerpuje, a tempo doganiania najbogatszych gospodarek Europy wyraźnie słabnie”.

Zapaść inestycji prywatnych

Ich zdaniem, zapaść inwestycji prywatnych – z 23–24 proc. do 17 proc. PKB – stała się głównym ograniczeniem wzrostu. „Jeszcze gorzej wygląda inwestowanie przedsiębiorstw: stopa inwestycji korporacyjnych spadła z 12 proc. PKB (2000–2004) do zaledwie 9,3 proc. PKB w latach 2020–2024. Tymczasem w Czechach utrzymuje się na poziomie 15–18 proc. PKB, na Słowacji powyżej 12 proc. PKB, a w Niemczech stabilnie ok. 11–12 proc. PKB” - zauważyli.

Analitycy dodali, że innowacje i kapitał niematerialny pozostają „najsłabszym ogniwem polskiego modelu rozwoju”. Zwrócili uwagę, że choć nakłady na badania i rozwój (B+R) wzrosły z ok. 0,6 proc. PKB na początku wieku do 1,4-1,5 proc. PKB w najnowszym okresie, to nadal są ok. dwukrotnie niższe niż w Niemczech. Z kolei wydatki przedsiębiorstw na ten cel zwiększyły się z 0,18 proc. PKB (2005–2009) do 0,93 proc. PKB w latach 2020–2023, podczas gdy w Niemczech od lat utrzymują się powyżej 2 proc. PKB, a w Czechach powyżej 1 proc. PKB.

Płytka krajowa baza kapitałowa nie nadąża za ambicjami rozwojowymi państwa. Stopa oszczędności to tylko 7,4 proc. dochodu rozporządzalnego – mniej niż w Czechach i na Węgrzech” - wskazali autorzy raportu. Jak podali, stopa oszczędności gospodarstw domowych spadła z 12 proc. dochodu rozporządzalnego w latach 2000–2004 do 7,4 proc. w okresie 2020–2024 – i to mimo chwilowego pandemicznego „wyskoku” w górę.

Finanse publiczne blisko granic bezpiecznej elastyczności

Ostrzegają też, że finanse publiczne „zbliżają się do granic bezpiecznej elastyczności”. Relacja długu sektora instytucji rządowych i samorządowych do PKB wzrosła z ok. 36 proc. PKB w 2000 r. do ok. 55 proc. PKB w 2024 r., a koszty obsługi długu były w 2024 r. 2-krotnie wyższe od wydatków budżetu państwa na szkolnictwo wyższe i naukę - podano.

Co trzeba zmienić?

Instytut rekomenduje, aby priorytetem stało się podniesienie stopy inwestycji przedsiębiorstw oraz przesunięcie struktury nakładów z inwestycji krótkookresowych na projekty zwiększające produktywność (automatyzacja, transformacja energetyczna, cyfryzacja). „Wymaga to stabilnego, przewidywalnego otoczenia regulacyjnego i ograniczenia nadprodukcji prawa” - podkreślili.

Apelują też o wzmocnienie długoterminowych oszczędności poprzez „system zachęt podatkowych (w tym przegląd podatku od zysków kapitałowych dla inwestycji długookresowych) oraz rozwój filarów kapitałowych systemu emerytalnego”. Celem ma być podniesienie stopy oszczędności i udziału krajowego kapitału w finansowaniu inwestycji.

WEI chciałby też „przywrócenia równowagi finansów publicznych i podniesienia jakości wydatków”. Jak przekonuje, ograniczenie deficytu strukturalnego, uporządkowanie wydatków poza budżetem oraz przesunięcie części środków z transferów konsumpcyjnych na inwestycje rozwojowe – zwłaszcza w kapitał ludzki, infrastrukturę cyfrową i energetyczną oraz B+R jest niezbędne.

„Raport rekomenduje przesunięcie akcentu z finansowania badań dla samych badań na wsparcie wdrożeń, skalowania innowacji i tworzenia środowisk testowych (piaskownice regulacyjne, strefy wysokiej jakości prawa), zwłaszcza w obszarach cyfryzacji, AI, usług wiedzochłonnych i nowoczesnego przemysłu” - dodali autorzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj