PIP będzie mogła „zamieniać” umowy

Najważniejsza zmiana dotyczy umów cywilnoprawnych, takich jak zlecenie czy umowa o świadczenie usług. Jeśli podczas kontroli inspektor uzna, że dana osoba faktycznie pracuje w warunkach typowych dla umowy o pracę (czyli np. pod kierownictwem, w określonych godzinach i miejscu), będzie mógł wydać decyzję administracyjną nakazującą przekształcenie umowy w etat.

To duża zmiana, bo do tej pory o istnieniu stosunku pracy w takich sytuacjach decydował głównie sąd.

Projekt przewiduje również możliwość wydawania poleceń usunięcia naruszeń związanych z nieprawidłowym stosowaniem umów cywilnoprawnych. I właśnie ten element budzi najwięcej wątpliwości.

Niejasne przepisy i pytania bez odpowiedzi

Organizacje pracodawców zwracają uwagę, że nowe regulacje są mało precyzyjne. Nie wiadomo dokładnie:

  • ile czasu firma będzie miała na wykonanie polecenia,
  • jak będzie wyglądała procedura kontroli po wydaniu decyzji,
  • kiedy i w jaki sposób będzie oceniane, czy polecenie zostało wykonane prawidłowo.

Dziś przedsiębiorca może wnieść zastrzeżenia do protokołu kontroli w ciągu 7 dni. Po zmianach protokół może zawierać polecenie o poważnych konsekwencjach prawnych, co znacząco podnosi stawkę całej procedury.

Pojawia się więc pytanie, czy obecne mechanizmy odwoławcze są wystarczające przy tak dużym rozszerzeniu kompetencji inspekcji.

Obawy przedsiębiorców

Środowiska biznesowe podkreślają, że cel zmian, walka z nadużyciami i ochrona pracowników, jest zrozumiały. Jednak rozszerzenie uprawnień kontrolnych bez jednoczesnego doprecyzowania zasad może zwiększyć niepewność prawną firm.

Według przedstawicieli pracodawców skuteczna inspekcja pracy powinna opierać się nie tylko na sankcjach, ale także na dialogu i działaniach prewencyjnych. W ich ocenie tempo procedowania projektu było szybkie, a zgłoszone uwagi mogły nie zostać w pełni przeanalizowane.

Nowe przepisy o mobbingu

Tego samego dnia rząd przyjął także projekt zmian w Kodeksie pracy dotyczących mobbingu.

Nowelizacja ma doprecyzować definicję mobbingu oraz wzmocnić ochronę pracowników doświadczających długotrwałego nękania w miejscu pracy. Zmiany mają też zwiększyć odpowiedzialność pracodawców za tworzenie bezpiecznego środowiska pracy i wdrażanie skutecznych procedur antymobbingowych. Dla firm może to oznaczać konieczność aktualizacji regulaminów, procedur wewnętrznych oraz szkolenia kadry zarządzającej.

Co dalej?

Choć rząd przyjął projekty, przed nimi jeszcze dalszy etap legislacyjny. Jeśli przepisy wejdą w życie w obecnym kształcie, rynek pracy czekają istotne zmiany. Z jednej strony, większa ochrona pracowników i walka z fikcyjnymi umowami. Z drugiej, nowe obowiązki i większa odpowiedzialność po stronie pracodawców.

Najbliższe miesiące pokażą, czy ustawodawca zdecyduje się jeszcze doprecyzować najbardziej sporne rozwiązania.