Unijny bat na męskie zarządy i rady nadzorcze
Sejm przyjął nowelizację wdrażającą unijną dyrektywę „Women on Boards”, mającą zapewnić równowagę płci w zarządach i radach nadzorczych największych spółek publicznych oraz podmiotów z udziałem Skarbu Państwa. Zmiany nowelizują ustawę o ofercie publicznej oraz przepisy o równym traktowaniu.
Sztywne limity, parytety i preferencje w rekrutacji
Kluczowe założenia ustawy, szczegółowo opisane w, to:
- Cel 33%: duże spółki giełdowe muszą dążyć do zapewnienia, aby płeć niedostatecznie reprezentowana stanowiła ok. 33% stanowisk w organach (lub min. 40% w przypadku tylko dyrektorów niewykonawczych).
- Obiektywne kryteria: wymóg stosowania przejrzystych i niedyskryminacyjnych kryteriów wyboru.
- Preferencja w rekrutacji: przy równych kwalifikacjach pierwszeństwo otrzymuje kandydat płci niedostatecznie reprezentowanej.
- Transparentność: obowiązek przyjęcia polityki równowagi płci i jej publikacji.
Pół miliona kary od KNF i sądowa walka o odszkodowania
Za nadzór odpowiada KNF, która może nałożyć karę do 500 000 zł za naruszenie przepisów. Ustawa wprowadza również mechanizmy ochrony dla kandydatów – w przypadku sporu o dyskryminację, ciężar dowodu spoczywa na spółce.
Kogo dotkną zmiany, a kto może spać spokojnie?
Regulacje obejmują duże spółki giełdowe (zatrudniające min. 250 osób lub spełniające kryteria finansowe), wyłączając z nich mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa.
Kiedy nowe prawo wejdzie w życie?
Po przyjęciu przez Senat i podpisie Prezydenta, przepisy wejdą w życie 14 dni od ogłoszenia. Nowe rozwiązania, wzorowane na przykładach z innych krajów, mają na celu poprawę jakości zarządzania w spółkach.
