Forsal logo

Baryłka Brent zbliża się do 100 dolarów. Rynek reaguje na eskalację wojny

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
45 minut temu
Baryłka Brent zbliża się do 100 dolarów. Rynek reaguje na eskalację wojny
Baryłka Brent zbliża się do 100 dolarów. Rynek reaguje na eskalację wojny/Shutterstock
Ceny ropy ponownie mocno rosną, a baryłka Brent zbliża się do poziomu 100 dolarów. Rynek reaguje na kolejną eskalację konfliktu między USA a Iranem. Amerykańskie wojska zniszczyły trzy irańskie tankowce, a wcześniej doszło do ataków na amerykańskie cele na Bliskim Wschodzie.

Cena ropy naftowej z 7 września 2026 r.

Notowania ropy naftowej na świecie rosną po ataku USA na irańskie tankowce - podają maklerzy. Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na X jest na NYMEX w Nowym Jorku po 92,58 USD - wyżej o 1,20 proc. Brent na ICE na XI jest wyceniana po 97,38 USD za baryłkę, wyżej o 1,14 proc.

Eskalacja konfliktu USA z Iranem

Po miesiącu względnego spokoju 30 sierpnia USA wznowiły działania bojowe przeciw Iranowi. 2 września, siły irańskie zaatakowały obiekty USA w Jordanii, Iraku i Bahrajnie, natomiast następnego dnia - bazy amerykańskie w Kuwejcie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało w sobotę, że wojska amerykańskie zniszczyły trzy irańskie tankowce.

Według CENTCOM do uderzeń doszło po tym, gdy siły Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej wystrzeliły rakiety balistyczne w kierunku amerykańskiego lotniskowca oraz niszczyciela rakietowego. Oba okręty miały uniknąć trafienia.

Główny negocjator irański, przewodniczący parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf, zagroził w niedzielę "szybszymi i mocniejszymi" odpowiedziami na ataki amerykańskie.

"Amerykanie muszą zrozumieć, że czasy proporcjonalnych odpowiedzi się skończyły" – napisał Ghalibaf w oświadczeniu opublikowanym przez media państwowe.

"Każdy atak na interesy i bezpieczeństwo Iranu spotka się z szybszą, silniejszą i bardziej bolesną odpowiedzią" - ostrzegł.

Wojna znów podbija ceny ropy

Analitycy wskazują, że ceny ropy wzrosły gwałtownie w zeszłym tygodniu po tym, jak konflikt USA-Iran ponownie się zaostrzył.

Surowiec nadal drożeje, a ropa Brent zyskała w tym roku już prawie 60 proc. Z kolei produkty rafinowane, jak diesel, odnotowały jeszcze większe wzrosty cen z powodu trwającego już 6 miesięcy wojny na Bliskim Wschodzie.

"Rynek ponownie wyceniał znaczną część ryzyka związanego z konfliktem USA-Iran, ale nie jest to jeszcze najgorszy scenariusz" - powiedział Haris Khurschid, dyrektor ds. inwestycji w Karobaar Capital LP.

"Jeśli warunki żeglugi w cieśninie Ormuz pogorszą się jeszcze bardziej lub zaczniemy obserwować długotrwałe zakłócenia w dostawach ropy, wtedy 100 USD za baryłkę będzie +znacznie łatwiejsze do uzasadnienia+" - dodał.

Transport ropy pod eskortą rośnie

Sekretarz energii USA Chris Wright zapowiedział tymczasem w programie CNN, że nie będzie żadnej przerwy w obecności amerykańskiej marynarki wojennej w cieśninie Ormuz i że eskorta taka jest niezbędna do utrzymania przepływy ładunków ropy przez Ormuz.

Wright poinformował, że średni przesył ropy przez cieśninę wynosi ponad 9 mln baryłek dziennie, a region Zatoki Perskiej powrócił do 2/3 lub więcej przepływów ropy sprzed wojny na Bliskim Wschodzie.

"Przepuszczamy wiele statków (z ropą), ale oczywiście wymaga to zaangażowania armii USA" - powiedział Wright w "State of the Union" w CNN.

"Irańczycy wciąż sprawiają kłopoty, ale marynarka wojenna USA wygrywa tę bitwę" - zapewnił amerykański sekretarz energii.

Utrzymanie przepływu ropy naftowej z Zatoki Perskiej uważa się na rynkach za kluczowe dla zaspokojenia światowego zapotrzebowania na energię i ochrony globalnej gospodarki, która już i tak ucierpiała z powodu wojny na Bliskim Wschodzie.

Jest to również - zdaniem analityków - ważny problem polityczny dla USA - gdzie prezydent Donald Trump ma na celu uspokojenie obaw amerykańskich wyborców dotyczących rosnących kosztów szeregu dóbr konsumpcyjnych przed listopadowymi wyborami uzupełniającymi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Tomasz Lipczyński

W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraOrlen wycofuje się z Kazachstanu? Jest jasna deklaracja spółki »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj