Jak zaznaczyło PIE, o głębokości obecnego kryzysu na Białorusi i niepewności sytuacji gospodarczej w tym kraju świadczy wykupowanie walut zagranicznych z kantorów oraz wstrzymanie udzielania kredytów przez część banków.

"Mimo że pandemia COVID-19 nie spowodowała jeszcze na Białorusi głębokiej recesji (według oficjalnych danych w pierwszych siedmiu miesiącach 2020 r. PKB Białorusi spadło tylko o 1,6 proc.), w długiej perspektywie na pogorszenie nastrojów społecznych wpłynął zwiększający się dystans rozwojowy w stosunku do sąsiadujących krajów UE i Rosji" - zaznaczyli analitycy w najnowszym wydaniu "Tygodnika Gospodarczego PIE".

Eksperci zwrócili uwagę, że trwające na Białorusi protesty związane przede wszystkim ze sfałszowaniem wyborów prezydenckich mają również podłoże ekonomiczne. "Zapaść wynika przede wszystkim ze strukturalnych problemów białoruskiej gospodarki; wciąż ponad 60 proc. produkcji przemysłowej i PKB tworzone jest przez wymagający restrukturyzacji sektor państwowy oparty na centralnym planowaniu" - wskazali.

Dla Białorusi cała ostatnia dekada była okresem stagnacji gospodarczej; w obawie przed osłabieniem autorytarnego reżimu władze unikały podejmowania reform, co utrudniało pozyskanie zagranicznych pożyczek i inwestycji - tłumaczą analitycy. Głównym zagrożeniem dla stabilności białoruskiej gospodarki stała się postępująca w ostatnich latach redukcja rosyjskich subsydiów. "Bardzo korzystne warunki, na jakich Białoruś otrzymuje surowce z Rosji sprawiają, że ta gałąź gospodarki jest kluczowa dla wpływów do białoruskiego budżetu - przetwórstwo ropy naftowej odpowiada za ok. 10 proc. PKB kraju" - zaznaczył PIE. Rosja jest też głównym odbiorcą białoruskiej produkcji przemysłowej.

Reklama

Białoruś jest uzależniona od Rosji również pod względem zadłużenia - na Rosję przypada prawie połowa jej całkowitego publicznego długu zewnętrznego - zauważyli analitycy. Jak podkreślili, manipulowanie ceną i ilością dostarczanych surowców oraz udzielanymi pożyczkami stało się dla Moskwy "prostym mechanizmem wywierania wpływu (...) na białoruski system władzy". (PAP)

autor: Magdalena Jarco