Straszna zaraza przy polskiej granicy zabija zwierzęta. Trzeba wybijać całe stada

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 stycznia 2025, 19:06
Nowa pandemia
Po Europie zaczyna się rozlewać metapneumowirus, który na początku stycznia wywołał epidemię w północnych Chinach. To nie koniec hiobowych wieści. U naszych granic jest nowa zaraza, która zabija zwierzęta./ShutterStock
Najpierw była pandemia koronawirusa, teraz po Europie zaczyna się rozlewać metapneumowirus, który na początku stycznia wywołał epidemię w północnych Chinach. To nie koniec hiobowych wieści. U naszych granic jest nowa zaraza, która zabija zwierzęta. Trzeba wybijać całe stada. 

To jak zły sen? Przerażenie budzą informacje o rozlewającym się po Europie metapneumowirusie, który na początku stycznia wywołał epidemię w północnych Chinach. Teraz są kolejne hiobowe wieści. U naszych granic jest ognisko nowej zarazy. Chodzi o atakującą zwierzęta pryszczycę.

Niemcy ostrzegają Polaków. Trzeba wybijać całe stada

Ośrodek groźnej, zakaźnej choroby potwierdził 10 stycznia Instytut badawczy Friedrich-Loeffler z północy Niemiec – podaje branżowy serwis rolnikinfo.pl. - Jak ostrzegają nasi zachodni sąsiedzi, nawet jeśli zakażenie zostanie potwierdzone tylko u jednego zwierzęcia, trzeba wybijać całe stado. 

Ognisko choroby, której nie notowano w Niemczech od czterdziestu lat, zostało wykryte tuż przy granicy z Polską, w powiecie Märkisch-Oderland, graniczącym między innymi z Kostrzynem nad Odrą.

Jakie są objawy pryszczycy

Pryszczyca to wyjątkowo zjadliwa wirusowa choroba zakaźna, obwarowana precyzyjnym prawem międzynarodowym. Zagrożone są głównie krowy, świnie, owce, kozy i jelenie. Jej objawy to gorączka, pęcherze na stopach i ustach, utrata apetytu czy ślinienie się – pisze rolnikinfo.pl. Ostatnio choroba zaatakowała niemieckiej Dolnej Saksonii w 1988 roku. W samej Europie pojawiło się jeszcze kilka lat później. W 2001 roku, w Wielkiej Brytanii, Francji, Irlandii czy Holandii, w 2011w Bułgarii. 

Niemcy już wprowadzili środki mające ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa. Jego diagnozowaniem zajęła się między innymi sieć laboratoriów.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj