Poseł Lewicy: Wetując budżet UE, odbierzecie Polakom nadzieję na wyjście z kryzysu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 listopada 2020, 14:25
Zbigniew Ziobro Mateusz Morawiecki
<p>Zbigniew Ziobro Mateusz Morawiecki</p>/PAP
Wetując budżet UE, odbierzecie Polakom nadzieję i zrujnujecie szansę na wyjście z kryzysu; zostaniecie za to rozliczeni - mówił poseł Lewicy Andrzej Szejna podczas dyskusji w Sejmie nad czterema poselskimi projektami uchwał, dotyczącymi negocjacji budżetowych w UE.

Szejna w imieniu klubu Lewicy zabrał głos w sprawie czterech poselskich projektów uchwał dotyczących negocjacji wieloletniego budżetu UE autorstwa: PiS, KO, Lewicy i PSL. Poseł Lewicy wyraził zadowolenie, że w kwestii unijnego budżetu opozycja mówi jednym głosem. Jak ocenił, to "jeden z bardzo ważnych momentów, w którym Polki i Polacy będą się wokół opozycji jednoczyć". "Przeciwko wam" - dodał, zwracając się do PiS i członków rządu.

Szejna podkreślił, że to minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro "zmusił" premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremiera oraz szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego, do tego, by "wyrazić wstępne weto do budżetu UE".

Odnosząc się do polityki rządu dot. unijnego budżetu, Szejna nazwał ją "karkołomną i drastyczną". Mówił, że Polacy czekają na pieniądze z unijnego funduszu odbudowy. "Wy dzisiaj odbieracie im nadzieję i przyczyniacie się do zwiększenia śmiertelności Polaków, pogłębienia beznadziei, unicestwienia oczekiwania na obronę miejsc pracy wielu Polek i Polaków, bo wy unicestwiacie fundusz odbudowy gospodarczej" - mówił poseł, zwracając się do członków rządu.

"Jest i druga sprawa - jesteście bezproduktywni. Ponieważ wetując budżet nie wpłyniecie na rozporządzenie parlamentu i rady dot. ochrony interesów finansowych UE. To są dwie różne rzeczy. Nawet jeśli zawetujecie, UE przyjmie to rozporządzenie, przyjmie większością kwalifikowaną i wy nie możecie postawić tu weta. I co to spowoduje? Po pierwsze nie dostaniemy funduszy związanych z wieloletnią perspektywą finansową, po drugie fundusz odbudowy gospodarczej przepadnie, a po trzecie, nawet jeśli będzie prowizorium budżetowe, to będzie ono podlegać przepisom tego rozporządzenia. A więc praworządność, której tak się boicie, nadal będzie obowiązywać i nadal wy będziecie z obowiązków wobec Polek i Polaków (...) rozliczeni" - powiedział.

Szejna przekonywał, że rząd podejmuje dziś "odpowiedzialność za przyszłe pokolenia Polaków". "Rujnujecie szanse na wiele lat na wyjście z tego ogromnego kryzysu. Za to was rozliczymy bez wątpienia, za to was rozliczymy już wkrótce" - zapowiedział.

Inny z posłów Lewicy, Maciej Konieczny podkreślił, że jeśli polski rząd nie zmieni decyzji, to "zagłodzi Polskę w imię politycznych interesów jednego człowieka". Jak mówił, jest nim Zbigniew Ziobro, który - jego zdaniem - "chce to zrobić, po to, by obsadzić polski wymiar sprawiedliwości swoimi kolegami".

Wskazywał na to, że polska jest w Unii osamotniona i nie ma w niej innego partnera w swojej polityce, niż Węgry, co - jak ocenił - wynika m.in. z tego, że nasz kraj nie słuchał argumentów krajów południa Europy i nie wspierał ich, gdy walczyli z kryzysem związanym z napływem uchodźców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj