Miesięczne prognozy Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA), Amerykańskiej Administracji Informacji Energetycznej (EIA) i Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) pokazują, że równowaga podaży i popytu na koniec 2021 r. była mocniejsza niż prognozowano miesiąc temu.

IEA zrewidowała swoje szacunki dotyczące zapotrzebowania na ropę cofając się aż do 2007 r., przy czym największe zmiany wprowadzono w danych na lata 2020 i 2021.

Reklama
Korekta popytu na ropę naftową IEA / Bloomberg

Wyższe historyczne dane dotyczące zużycia ropy w Arabii Saudyjskiej i Chinach zostały spotęgowane przez większy popyt w rozwiniętych gospodarkach krajów OECD. To zwiększyło światowe zużycie ropy do ponad 100 milionów baryłek dziennie w ostatnim kwartale ubiegłego roku, po raz pierwszy od czasu wybuchu pandemii Covid-19.

Nawet bez tak dużych rewizji popytu, EIA i OPEC już pod koniec 2021 roku odnotowały ograniczenie rynku, zwiększając swoje szacunki ilości ropy zużytej z globalnych zapasów w ostatnich trzech miesiącach zeszłego roku. Podczas gdy duża rewizja IEA oznacza, że przeskakuje ona EIA w swojej ocenie zużycia zapasów w czwartym kwartale 2021 r., to tylko dostosowuje ją do danych OPEC.

IEA i OPEC szacują obecnie, że w ostatnim kwartale 2021 roku światowe zapasy ropy kurczyły się o około 2 miliony baryłek dziennie. EIA ocenia spadek zapasów na 1,4 miliona baryłek dziennie.

Prognozy wydobycia ropy wg EIA / Bloomberg

IEA i OPEC oceniają, że rynek jest bardziej napięty niż miesiąc temu. Jednocześnie po zrewidowaniu poziomu krajowej produkcji, analitycy szacują, że świat potrzebuje mniej baryłek ropy naftowej w pierwszym kwartale 2022 roku, niż przewidywano w zeszłym miesiącu. Obecnie firmy działające w USA pompują o 90 tys. baryłek dziennie więcej ropy niż w poprzedniej prognozie na pierwszy kwartał, zmniejszając światowe zapotrzebowanie na ropę z OPEC. Mimo to amerykańska agencja prognozuje większy światowy spadek zapasów ropy w pierwszym kwartale roku niż w styczniu.

EIA jest jedyną z trzech agencji prognozujących produkcję OPEC, która obniżyła ilość ropy, którą grupa producencka przepompuje w tym kwartale, o 210 tys. baryłek dziennie.

Własne dane OPEC pokazują fatalne wyniki grupy w zeszłym miesiącu. W styczniu 13 członków OPEC zdołało zwiększyć podaż o zaledwie 65 tys. baryłek dziennie, około jednej czwartej ilości, o którą zobowiązali się zwiększyć wydobycie zgodnie z warunkami umowy o wydobyciu z grupą sojuszników spoza OPEC. Nawet wyłączając niższą produkcję Libii i Wenezueli – z których żaden nie ma limitu produkcji w ramach umowy – 10 członków z celami nadal dodało tylko połowę tego, na co pozwalały im wyższe przydziały.

Ani IEA, ani OPEC nie prognozują wydobycia ropy OPEC, choć prognozują produkcję spoza OPEC członków większej grupy OPEC+. Poniższy wykres pokazuje, jak zmieniłyby się światowe zapasy ropy w pierwszym kwartale 2022 r. przy różnych założeniach dotyczących produkcji OPEC.

Światowe zapasy ropy - prognozy w różnych wariantach / Bloomberg

Tylko grupa producentów widzi wzrost globalnych zapasów we wszystkich powyższych scenariuszach wzrostu produkcji. Nawet jeśli państwa będą co miesiąc zwiększać produkcję tylko o 65 tys. baryłek dziennie, OPEC nadal szacuje, że bilans podaży i popytu na ropę zmieni się z deficytu na nadwyżkę. Jednak OPEC od grudnia nie zmienił prognozy popytu, podczas gdy EIA zwiększyła swoje przewidywania o 410 tys. baryłek dziennie, a IEA o ponad 1 milion baryłek.

Jeśli wydobycie grupy producenckiej będzie na poziomie limitów ustalonych na luty i marzec, to wszystkie trzy podmioty zgadzają się, że podaż przewyższy popyt. Ale wydaje się, że taki scenariusz jest coraz mniej prawdopodobny. Nawet jeśli grupa doda do wydobycia pełne 254 tys. baryłek dziennie, EIA prognozuje obecnie globalny spadek zapasów, podczas gdy IEA widzi niewielki wzrost zapasów o zaledwie 60 tys. baryłek dziennie.

Tymczasem OPEC zmniejsza wzrost podaży ropy naftowej do poziomu 189 tys. baryłek dziennie — średni wzrost, jaki udało im się osiągnąć między listopadem a styczniem. Na powrót rynku ropy do nadwyżki surowca będziemy musieli poczekać dużo dłużej niż wcześniej oczekiwano. Zarówno IEA, jak i EIA oceniają, że w tym kwartale rynki ropy nadal będą notować deficyt surowca.