Wraca dopłata, na którą czekało wielu Polaków. 8 tysięcy zł dla właścicieli domów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
wczoraj, 14:12
Wraca dopłata, na którą czekało wielu Polaków
Wraca dopłata, na którą czekało wielu Polaków/Shutterstock
Jeszcze niedawno mówiło się o strategiach, planach i przyszłości. Teraz zaczynają się konkrety. Są pieniądze, terminy i zapowiedzi realnego wsparcia finansowego. Rząd uruchamia działania, które mają pomóc nie tylko miastom, ale też zwykłym właścicielom domów. Już latem 2026 pojawi się dopłata, na którą wiele osób czekało.

8 tysięcy zł dla właścicieli domów w 2026

Nowy program, roboczo nazwany „Mirek”, ma ruszyć już latem. Jego głównym celem jest wsparcie tzw. mikroretencji, czyli zatrzymywania wody dokładnie tam, gdzie spada.

Dla mieszkańców oznacza to konkretne pieniądze na przydomowe rozwiązania. Na co można dostać pieniądze? Zakres wsparcia jest szerszy, niż mogłoby się wydawać. Dotacja obejmie nie tylko zakup prostych zbiorników na wodę.

Pieniądze będzie można przeznaczyć m.in. na:

  • instalacje do zbierania wód opadowych i roztopowych z dachów, chodników czy podjazdów,
  • magazynowanie wody w szczelnych zbiornikach o łącznej pojemności co najmniej 2 m³,
  • systemy rozsączające i retencyjne, takie jak drenaż, studnie chłonne czy skrzynki rozsączające,
  • zbiorniki otwarte oraz rozwiązania pozwalające ponownie wykorzystać wodę, np. do podlewania ogrodu przy użyciu pomp lub zraszaczy.

To oznacza, że program obejmie zarówno proste, jak i bardziej zaawansowane instalacje.

Program ruszy latem. To element większego planu

Wsparcie dla mieszkańców to tylko część szerszych działań. W 2024 roku znowelizowano Prawo ochrony środowiska, wprowadzając obowiązek tworzenia miejskich planów adaptacji dla miast powyżej 20 tys. mieszkańców.

Już teraz większość z 209 objętych tym obowiązkiem miast wdrożyła lub opracowuje swoje plany. Równolegle państwo uruchamia środki finansowe. Ponad 11 mld zł z funduszy unijnych przeznaczono na działania związane z adaptacją do zmian klimatu.

Polska musi przyśpieszy działania

Problem niedoboru wody i skutków zmian klimatu coraz mocniej odczuwalny jest także w Polsce. Straty związane z suszą, powodziami i pożarami sięgają nawet kilkunastu miliardów złotych rocznie. Polska musi przyśpieszyć działania adaptacyjne, wobec narastających problemów związanych z dostępnością wody - uważa Urszula Zielińska, wiceminister klimatu i środowiska.

Dlatego nacisk przesuwa się z dużych inwestycji na działania lokalne, także takie, które każdy może wdrożyć u siebie. Mikroretencja, czyli zatrzymywanie deszczówki przy domu, ma w tym odegrać kluczową rolę.

Nowy program wpisuje się dokładnie w ten kierunek i ma dać mieszkańcom realne narzędzia, żeby zrobić coś samodzielnie, a przy okazji skorzystać z dofinansowania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj