Pytany był we wtorek w Radiu Plus, kiedy zostanie znowelizowany budżet i o jakim deficycie rząd myśli.

"W tej chwili musimy poczekać na pełen zestaw danych, myślę, że to będzie koniec lipca, początek sierpnia, to są dane, które powinny spłynąć ze świata, przede wszystkim jak wygląda sytuacja, ponieważ nasze dane makroekonomiczne akurat są bardzo dobre w stosunku do innych krajów oczywiście" - powiedział rzecznik rządu.

Według niego, sierpień jest realnym terminem na nowelizację budżetu.

W ocenie rzecznika rządu, przez pomoc przeznaczoną na ratowanie miejsc pracy w związku z pandemią koronawirusa, pojawi się deficyt budżetowy. Dopytywany ile będzie wynosił Müller odparł, że teraz nie chciałby takich liczb podawać, ponieważ obarczone są one dużym stopniem ryzyka ze względu na to, że nie wiadomo jak będzie wyglądała sytuacja ekonomiczna.

Reklama

"Natomiast my - i to podkreślamy od początku - będziemy kierować dodatkowe środki finansowe i zwiększać deficyt, jeżeli to będzie potrzebne, aby ratować miejsca pracy. I to jest różnica, która nas dzieli z na przykład panem Rafałem Trzaskowskim, który tutaj próbuje siać panikę" - stwierdził rzecznik rządu.(PAP)

autor: Edyta Roś