Co dalej z terenem po lotnisku Chopina?
W 2032 roku, po otwarciu Portu Polska, lotnisko Chopina ma zostać zamknięte. Prawdopodobnie – choć nie zostało to do tej pory oficjalnie potwierdzone – od tego czasu przestanie obsługiwać samoloty. Wciąż brakuje jednak ostatecznej decyzji.
Sprawą gruntów na Okęciu zajmuje się PPL. Kilka miesięcy temu prezes tej spółki przyznał, że najlepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie zamiast lotniska centrum wystawienniczo-konferencyjnego. Alternatywą miałyby być mieszkania. Jednak nie wszystkim ten pomysł się podoba.
Warszawa się niecierpliwi
Teren o powierzchni ok. 830 hektarów jest atrakcyjnym „kąskiem” dla wielu podmiotów. Brak decyzji w sprawie nowego zagospodarowania najbardziej martwi m.st. Warszawę. W stolicy trwają przygotowania do uchwalenia planu ogólnego, kluczowego dokumentu planistycznego. Do tej pory dla terenów na Okęciu zapisano funkcję komunikacyjną – lotnisko.
– Najgorsze, co mogłoby być, to zostawienie tego trochę w bezwładzie albo wprowadzenie jakiejś monokultury typu same mieszkania, co kiedyś było proponowane. To są projekty, które w sumie nie generują aż takiej wartości dla gospodarki – powiedział Maciej Fijałkowski, sekretarz m.st. Warszawy, w rozmowie z radiem RDC.
Co na to rządzący?
Zapytaliśmy Ministerstwo Infrastruktury, które nadzoruje PPL, o przyszłość terenów po lotnisku Chopina. W odpowiedzi czytamy, że to część programu inwestycyjnego Portu Polska, a nową funkcję – po przeniesieniu ruchu z lotniska Chopina – ma wymyślić „spółka odpowiedzialna za realizację programu”. Sugeruje to, że plan nowego Okęcia tworzony jest wspólnie przez PPL i Port Polska.
– Ministerstwo Infrastruktury planuje uwzględnić w przygotowywanej polityce rozwoju lotnictwa cywilnego kwestie dalszego wykorzystania terenów użytkowanych obecnie przez zarządzającego Lotniskiem Chopina po przeniesieniu ruchu do Portu Polska, a także rolę i funkcje pozostałych lotnisk funkcjonujących na Mazowszu – informuje „Forsal” Anna Szumańska, rzeczniczka prasowa resortu.
Będą konsultacje?
Jak czytamy w odpowiedzi na nasze pytania, resort ma pewne wymagania wobec spółek, które planują nową przyszłość dla tego terenu. Pojawiła się sugestia, że w tej sprawie powinny zostać uruchomione konsultacje społeczne lub – co najmniej – szerokie konsultacje między zainteresowanymi podmiotami: PPL, ministerstwem, CPK i m.st. Warszawą.
– Decyzja o wykorzystaniu gruntów po porcie im. F. Chopina powinna uwzględniać wiele czynników, w tym związanych m.in. z bezpieczeństwem, sytuacją demograficzną kraju czy zmianami technologicznymi. Dlatego decyzja w tej sprawie powinna zostać podjęta w dialogu ze wszystkimi zainteresowanymi stronami – dodaje Szumańska.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".
