Wdrażanie zasad zrównoważonego rozwoju nie idzie łatwo. Dziewięć lat po przyjęciu przez kraje ONZ programu Agenda 2030 – który wyznaczył światu cele do 2030 r. – niezagrożona jest realizacja jedynie 15 proc. z nich. Postępy w odniesieniu do 48 proc. punktów przebiegają zbyt wolno, a w przypadku 37 proc. jest stagnacja lub wręcz regres wobec poziomu bazowego z 2015 r. Przyjęte cele (social development goals – SDG) obejmują szeroki zakres kwestii społecznych, środowiskowych i gospodarczych, takich jak: likwidacja ubóstwa i głodu, zapewnienie powszechnego dostępu do edukacji i opieki zdrowotnej, promowanie równości płci czy zagwarantowanie dostępu do stabilnej i zrównoważonej energii po przystępnej cenie. 169 przyjętych zadań z przypisanymi wskaźnikami pozwala mierzyć realizację agendy.
– Brak wyraźnych pozytywnych efektów podjętych działań wiązać się będzie z pogorszeniem stanu naszego ekosystemu oraz jakości życia społeczeństw, a także, prawdopodobnie, przyczyni się do narastającego poczucia zniechęcenia i bezsilności – przewiduje kierowniczka zespołu zrównoważonego rozwoju w PIE, dr Paula Kukołowicz.
Dziennikarka DGP. Pisze głównie o gospodarce, środowisku i energetyce. Absolwentka Szkoły Głównej Handlowej i Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, w czasie wolnym chętnie czyta i uprawia wspinaczkę.
Dziennikarz DGP. Dziennikarz gospodarczy od 2009 r., reportażysta, obserwator zmian geoekonomicznych na świecie.
