"Dane za październik wskazują na dalsze spowolnienie polskiej gospodarki w IV kw. Zakładamy, że wciąż rosnąca inflacja i stopniowe spowolnienie wzrostu płac przełoży się na spadek realnego dochodu do dyspozycji w najbliższych miesiącach, co negatywnie wpłynie na konsumpcję. Spadki te zostaną jedynie częściowo zniwelowane przez wpływ 'wakacji kredytowych' czy obniżek podatków, szczególnie w sytuacji ograniczenia tarczy antyinflacyjnej na początku przyszłego roku. Spodziewamy się też dalszego osłabienia produkcji budowlanej i inwestycji. Nasze prognozy wskazują na osłabienie PKB do 2% r/r w IV kwartale, ale dzięki niespodziance za III kw. i efektom przeniesienia wzrost w tym roku może być zbliżony do 5%" - czytamy w "CitiWeekly".

Bank spodziewa się, że w listopadzie dynamika wzrostu cen obniży się po raz pierwszy od dziewięciu miesięcy - tym razem do 17,7% r/r z 17,9% r/r w październiku.

Reklama

"Zakładamy, że nieznaczne wyhamowanie cen będzie w głównej mierze spowodowane spadkiem cen paliw. W pozostałych kategoriach oczekujemy dalszego wzrostu cen i ponownego przyspieszenia inflacji bazowej do 11,4% r/r z 11% w październiku" - czytamy dalej.

W środę GUS opublikuje szybki szacunek wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych (konsensus rynkowy przewiduje wzrost CPI do 18,1% r/r w listopadzie wobec 17,9% r/r notowanych w październiku) oraz drugi szacunek PKB w III kw. w br. z pełną strukturą.

(ISBnews)