Zybertowicz: Zastanawiamy się, jak komunikować się z ludźmi, którzy dali się zmanipulować [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 lipca 2020, 21:36
Andrzej Zybertowicz doradca prezydenta Andrzeja Dudy, socjolog, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu
<p>Andrzej Zybertowicz doradca prezydenta Andrzeja Dudy, socjolog, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu</p>/embuk-importer
Co zrobimy z 10 mln naszych przeciwników, którzy zagłosowali na Trzaskowskiego? Zastanawiamy się, jak komunikować się z ludźmi, którzy dali się zmanipulować. Z Andrzejem Zybertowiczem rozmawia Magdalena Rigamonti

Jest pan socjologiem.

I historykiem z pierwszego wykształcenia.

Oraz doradcą prezydenta Andrzeja Dudy, na którego głosowało 10 mln Polaków. Na Rafała Trzaskowskiego też 10 mln.

W wielu krajach kandydaci w wyborach prezydenckich idą łeb w łeb. Taka jest uroda demokracji, że w II turze obie strony mobilizują wszystkie zasoby emocjonalne, intelektualne i finansowe. W dziejach demokracji to nic nadzwyczajnego.

W dziejach Polski to nadzwyczajna sytuacja.

A wybory, w których konkurentami byli Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski?

Zdecydowanie mniejsza frekwencja.

A po jednej stronie był TW Bolek, a po drugiej TW Alek – a większość wyborców nie miała o tym pojęcia. Tak naprawdę wybór był pozorny. A teraz był rzeczywisty. To nie znaczy, że bagatelizuję sytuację, jestem tylko przeciw histeryzowaniu i tragizowaniu.

Ani nie tragizuję, ani nie histeryzuję.

To się okaże, jak pani będzie wybierała coś z tej rozmowy do leadu, do tytułu, czy będzie pani podkręcać, czy nie.

Widzę, że jest pan też specjalistą od mediów.

Obserwuję je.

„Rozważamy, jak zrobić, żeby w Polsce było dwa razy więcej miłości niż jest”. To pan po spotkaniu w Sejmie z Jackiem Kurskim i Jackiem Sasinem.

Miłość to podstawa.

Chodzi o to, żeby te 10 mln od Trzaskowskiego zmusić do pokochania Dudy. Pan nawet powiedział, jak to zrobić: trzeba przestać mówić bzdury. Rozumiem, że chodzi o bzdury w mediach, o repolonizację mediów.

Jeśli chodzi o media, nie mam żadnej mocy sprawczej w zakresie działań legislacyjnych czy regulacyjnych. Dlaczego mnie pani o to pyta? Nie jestem dobrym adresatem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj