Kosowo: wybory do parlamentu wygrała opozycyjna partia Vetevendosje (exit poll)

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 lutego 2021, 20:38
Kosowo
<p>Kosowo</p>/Shutterstock
Niedzielne przedterminowe wybory parlamentarne w Kosowie wygrała opozycyjna lewicowa partia Vetevendosje (Ruch Samostanowienie), która według sondażu exit poll zdobyła 41,8 proc. głosów. Na drugim miejscu plasuje się Demokratyczna Partia Kosowa (PDK), którą poparło 16,5 proc. wyborców.

Formacja Sojusz na rzecz Przyszłości Kosowa (AAK), która może odegrać rolę języczka u wagi podczas prób sformowania rządzącej koalicji, otrzymała - jak wynika z sondażu ośrodka PIPOS - 7,2 proc. głosów.

Według przedwyborczych prognoz żadna z partii nie ma szans na zdobycie większości w 120-miejscowym parlamencie i samodzielne rządzenie. Faworytem sondaży była jednak Vetevendosje.

Pierwsze oficjalne rezultaty oczekiwane są kilka godzin po zamknięciu lokali wyborczych o godz. 19.

Wybory parlamentarne rozpisano w okresie, w którym Kosowo, jedno z najmłodszych i najbiedniejszych państw w Europie, zmaga się z pandemią koronawirusa i recesją, a rozmowy z Serbią utknęły w martwym punkcie. Od ich wyniku zależy, czy Kosowo będzie miało szansę na akcesję do Unii Europejskiej.

Największymi wyzwaniami dla nowego rządu będą zmniejszenie bezrobocia oraz walka z przestępczością zorganizowaną i korupcją. Krajowy Urząd Statystyki podał, że prawie jedna czwarta mieszkańców Kosowa jest bez pracy. Według Banku Światowego pandemia spowolniła wzrost gospodarczy kraju o 4,5 proc. w 2020 roku.

Przywódca Vetevendosje Albin Kurti oznajmił przed wyborami, że rząd kierowany przez jego partię kontynuować będzie "wiele reform w celu wyjścia z wielu kryzysów". Podkreślał też, że głównymi problemami Kosowa są bezrobocie i wymiar sprawiedliwości.

Kosowo oficjalnie oddzieliło się od Serbii w 2008 roku, a jego niepodległość uznało ponad 110 krajów, w tym USA i większość państw Unii Europejskiej, lecz nie Serbia, Rosja i Chiny. USA i UE od lat zachęcają Kosowo i Serbię do normalizacji stosunków. Uregulowanie wzajemnych relacji jest jednym z warunków wejścia obu krajów do Unii Europejskiej, o co starają się zarówno Belgrad, jak i Prisztina.

Mniejszość serbska w Kosowie automatycznie dysponuje 10 miejscami w 120-osobowym parlamencie i zazwyczaj odgrywa rolę języczka u wagi w każdym gabinecie liczącym na zdobycie łącznie co najmniej 61 mandatów.

Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić apelował ostatnio do kosowskich Serbów, aby wzięli udział w wyborach i radził im, aby głosowali na serbską listę kandydatów, ściśle kontrolowaną przez Belgrad.

Rada Obrony Praw i Wolności Człowieka z siedzibą w Prisztinie ostrzegła w minionym tygodniu, że wybory stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego ze względu na zgromadzenia polityczne, które odbyły się podczas krótkiej, 10-dniowej kampanii.

Dwa miesiące po wyborach parlamentarnych kosowscy deputowani muszą wybrać prezydenta. Jeśli żaden z kandydatów nie zwycięży po trzech rundach głosowań, Kosowo czekać będą przedterminowe wybory prezydenckie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj