Ociepa z Porozumienia: Czekamy na odpowiedź PiS

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 marca 2021, 21:48
Marcin Ociepa
<p>Marcin Ociepa</p>/Agencja Gazeta
Można luzować linę, można ją napinać, tylko że sytuacja może się wymknąć spod kontroli. I przed tym bym przestrzegał - mówi Marcin Ociepa.

Z Marcinem Ociepą rozmawiają Grzegorz Osiecki i Tomasz Żółciak

Napięcia w koalicji skończą się rządem mniejszościowym, przyspieszonymi wyborami czy odnową Zjednoczonej Prawicy?

Wszystko zależy od PiS. Nie tylko dlatego, że to najsilniejsze ugrupowanie, a Jarosław Kaczyński jest liderem ZP. To kwestia ich strategicznego wyboru. Intencje mojej partii, Porozumienia Jarosława Gowina, są czytelne. Chcemy być częścią Zjednoczonej Prawicy i właśnie dlatego szczerze mówimy o tym, co nam przeszkadza i czego nam brakuje. Staramy się wyeliminować z naszych relacji coś, co bywa powodem upadku rządów czy koalicji – podsycane przez opozycję nieporozumienia lub szum informacyjny wynikający z braku komunikacji.

A co wam przeszkadza i czego brakuje?

Lojalność wymaga, by 90 proc. z tych rzeczy nie ujawniać, bo to tematy do rozmów z koalicjantami. Ale nie jest tajemnicą, że PiS nie wykonuje w pełni umowy koalicyjnej, więc naturalne jest nasze oczekiwanie, że będzie wreszcie wypełniona. Pacta sunt servanda. Natomiast publicznie mówimy o sprawach związanych z tymi, którzy zostali wykluczeni z mojej partii, a nadal zasiadają w rządzie. Ale w sumie to też się sprowadza do umowy, bo część rozłamowców straciła rekomendację Porozumienia i to trzeba unormować.

Unormować? PiS może zaproponować, by rozłamowcy stali się czwartym koalicjantem Zjednoczonej Prawicy.

Celowo użyłem słowa „unormować”. Jeżeli partia prezesa Kaczyńskiego zechce przyjąć rozłamowców, uznając, że to ministrowie z ramienia PiS, jesteśmy gotowi rozważyć odstąpienie od zakazu transferów, który został zapisany w umowie koalicyjnej. Może też ich nie przyjąć, lecz uregulować ich status jakąś formą umowy, np. PiS może z czterema byłymi posłami Porozumienia zawrzeć, nomen omen, porozumienie. My się w to nie mieszamy. Po prostu chcemy zgłosić nowe rekomendacje. Tu chodzi o coś więcej niż o stanowiska – o ducha współpracy. W innym przypadku rację będą mieli ci, którzy sugerują, że PiS wspiera rozłamowców.

A jeżeli PiS się nie zgodzi?

Będziemy dyskutować o tym, w jaki sposób odpowiedzieć na łamanie umowy.

Ile szabel liczy teraz partia Jarosława Gowina?

Około 4 tys.

A tych parlamentarnych, które są najważniejsze?

Mamy 13 posłów i dwóch senatorów. Mało?

Stan się znacząco zmniejszył, mieliście 18 posłów.

Ubolewam nad tym. Ale doliczyłbym do nas grupę parlamentarzystów z różnych opcji politycznych, którzy orientują się na Jarosława Gowina, co daje nam w parlamencie większą siłę oddziaływania, niż to się wydaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj